Ukraińskie spółki szykują się do podboju zagranicznych giełd. Oferty nie będą tak duże, jak w przypadku spółek z Rosji, ale ich wartość może przekroczyć kilka miliardów dolarów.
W 2005 r. osiem ukraińskich firm zadebiutowało na giełdzie, większość w Londynie. Największą ofertę akcji przeprowadził potentat branży nieruchomości, firma XXI Century. Sprzedała 35,7 proc. akcji za 139 mln USD. Był to rekord, jeśli chodzi o ukraińskie debiuty nad Tamizą. Spore oferty uplasowały sieć sklepów Wielikaja Kiszenija oraz producent samochodów LUAZ. Razem zebrały 53 mln USD.
- Ostatnie lata nie należały do zbyt imponujących - uważa Konstantin Fisun, analityk z Concorde Capital w Kijowie. - Oferta XXI Century była bardzo udana, ale skromna w porównaniu z firmami rosyjskimi.
Z informacji przekazanych "Parkietowi" przez Concorde wynika, że w najbliższych 2-3 latach można spodziewać się ok. dwudziestu emisji akcji przez ukraińskie spółki. Największe z nich przewidziano na 2008 r. Wówczas walory może sprzedać Grupa Przemysłowa Donbasu, przemysłowy konglomerat SCM oraz producent rurociągów Interpipe. Wartość każdej z ofert może przekroczyć miliard dolarów. - Przed nami naprawdę gorące dwa-trzy lata - twierdzi K. Fisun. Podobnie uważa Katja Malofiejewa z Renaissance Capital. - Dotychczasowe oferty zdecydowanie nie zaspokoiły apetytu na rynku. Zyski są wysokie, a podaż mała, inwestorzy czekają więc na nowe emisje - twierdzi.
Wśród planowanych ofert nie będzie ani jednej z siedemnastu firm, których prywatyzację zatwierdził w piątek parlament ukraiński. Analitycy zauważają, że tylko jedna lub dwie to atrakcyjne przedsiębiorstwa. Pozostałe są zbyt małe.