Reklama

Mistrzostwa świata ograniczą obroty na rynkach

LONDYN, 8 maja (Reuters) - Rozpoczynające się za miesiąc w Niemczech mistrzostwa świata w piłce nożnej spowodują znaczący spadek obrotów na giełdach akcji i obligacji w Europie oraz istotnie ograniczą wartość nowych emisji, prognozują analitycy rynkowi.

Publikacja: 08.05.2006 16:14

W odróżnieniu od ostatnich mistrzostw świata, których śledzenie utrudniała różnica czasu między krajami azjatyckimi a Europą (zawody odbyły się w Japonii oraz Korei), tym razem godziny transmisji meczów nie powinny kolidować z koniecznością podołania obowiązkom służbowym przez pasjonatów tego sportu.

Liczba biletów sprzedanych instytucjom finansowym sugeruje jednak, że rynki czeka w tym okresie pewne spowolnienie. "Bardzo niewielka liczba podmiotów z branży finansowej Frankfurtu i Londynu nie kupiła biletów" - powiedział Peter Csanadi z iSE Hospitality, oferującej promocyjne pakiety biletów.

"Z pewnością odbije się to niekorzystnie na wielkości obrotów, a kiedy na rynkach jest mniej ludzi, często panuje większa niestabilność" - skomentował Simon Denham z Capital Spreads. Zdaniem analityków, planowany na 9 czerwca początek mistrzostw może skłonić część spółek do przyspieszenia terminu emisji akcji i obligacji.

Dane Societe Generale pokazują, że w czerwcu 2002 roku - czyli w czasie trwania poprzedniego Mundialu - wartość sprzedaży obligacji europejskich przedsiębiorstw sięgnęła zaledwie 8,8 procent rocznej emisji i była mniejsza niż w jakimkolwiek innym miesiącu w okresie 2001-2005.

Obawy dotyczące możliwości znacznego spadku zainteresowania rynkiem kapitałowym ze strony fanów sportu może skłonić również wiele firm do przełożenia daty emisji akcji. Na taki krok zdecydowała się między innymi niemiecka tania linia lotnicza Air Berlin. Banki inwestycyjne zapewniają jednak, że mistrzostwa w piłce nożnej nie spowodują powstania całkowitego zastoju na rynkach finansowych.

Reklama
Reklama

"Oczywiście, jeśli w czwartek wieczorem będzie się odbywał ważny mecz, nikt nie będzie chciał zawierać transakcji w piątek rano. Będzie więc spowolnienie na rynku, ale obroty nie ustaną całkowicie" - zapewnił Marco Baldini z Barclays Capital. O braku znaczącego wpływu na liczbę zawieranych transakcji przekonują z kolei uczestnicy rynków walutowych.

"Rynki teraz po prostu nie stają w miejscu. W tak zwane 'martwe dni' obroty stają się tak naprawdę coraz większe i nie wydaje mi się, by rynek zamarł na okres mistrzostw" - powiedział szef działu transakcji walutowych jednego z banków w Wielkiej Brytanii. Nie ulega jednak wątpliwości, że ewentualne sukcesy drużyny brytyjskiej utrudniłyby realizację obowiązków zawodowych przez część tamtejszych dealerów. "Jeśli Anglia dostanie się do ćwierć-, a następnie półfinałów, może się okazać, że część 'dealing rooms' opustoszeje. Połowa załogi pójdzie do pubów świętować, a druga połowa będzie musiała siedzieć i pracować" - powiedział jeden z nich.

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Paweł Sobczak; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama