W tym roku wynik finansowy będzie jednak gorszy o 4,1 proc., bo prezes Katsuaki Watanabe zaplanował wielkie inwestycje. Miesięcznie na fabryki budowane w Teksasie i Rosji Toyota zamierza wydawać 1,2 mld USD. - Toyota ma świetne perspektywy - twierdzi Graeme Maxton, z firmy konsultingowej Autopolis, bo, jak mówi, główny konkurent umiera, a japoński koncern bije pozostałe firmy jakością i technologią. O tym, że Toyota ma szansę zdystansować GM jest przekonany Wojciech Drzewiecki, prezes instytutu Samar. - To kwestia oferty - twierdzi. - Kiedyś małe auta w USA nie sprzedawały się, a dzisiaj jest inaczej.
Najdroższa spółka
Toyota doskonale radzi sobie nie tylko w branży, ale także na giełdzie. Inwestorzy wysoko wyceniają jej akcje, dlatego koncern ma najwyższą kapitalizację (wartość wszystkich akcji) wśród firm przemysłu samochodowego, wynoszącą prawie 220 mld USD. Pod tym względem japoński koncern jest piętnaście razy lepszy niż General Motors.
Toyota uzyskuje też znacznie lepsze wyniki finansowe, gdyż General Motors najpierw informował o stracie 323 mln USD w pierwszym kwartale tego roku, która po rozłożeniu kosztów opieki zdrowotnej pracowników na siedem lat, począwszy od trzeciego kwartału 2006 r., przekształciła się w zysk w wysokości 445 mln USD. Ford w okresie styczeń-marzec stracił 1,187 mld USD, a DaimlerChrysler zarobił 299 mln USD.
Dziewięć nowych modeli
Na rynku amerykańskim, gdzie spada sprzedaż miejscowych potentatów, Toyota ostro idzie do przodu, a jej produkty zyskują uznanie i coraz więcej klientów. W tym roku w USA na rynku pojawi się dziewięć nowych modeli, w tym zmieniona camry i ciężarówka tundra. Ruszy fabryka w San Antonio.