Środowa sesja na rynku obligacji przyniosła niewielki spadek rentowności, wywołany głównie przez wzrost cen obligacji na rynkach bazowych, które w oczekiwaniu na decyzję Fed korygują ostatnie spadki. Drugim czynnikiem korzystnym dla obligacji jest niewielkie umocnienie naszej waluty. Na koniec dnia rentowność wyniosła odpowiednio: dla obligacji 2-letniej OK0408 4,36 proc., 5-letniej PS0511 4,88% i 10-letniej DS1015 5,12 proc. Bez echa przeszła aukcja obligacji, podczas której Ministerstwo Finansów sprzedało 1,5 mld obligacji zmiennokuponowej WZ0911, oraz 500 mln inflacyjnej IZ0816. Obroty pozostają na bardzo niskim poziomie, co wskazuje na bardzo małą aktywność większych inwestorów, przede wszystkim zagranicznych, dla których stopy zwrotu oferowane przez nasz rynek stają się coraz mniej atrakcyjne. W takiej sytuacji notowania polskich obligacji powinny dalej wiernie naśladować koniunkturę na rynkach bazowych i dopiero przyszłotygodniowe dane o inflacji i produkcji przemysłowej za kwiecień mogą wyznaczyć kierunek na kolejne tygodnie. Dziś pozostaje nam reakcja na decyzję Fed, a raczej na komentarz, gdyż sama decyzja była już w pełni zdyskontowana.