Rynek leasingowy będzie się stale powiększał. Szacuje się, że największy wzrost nadejdzie w 2007 r. Głównymi impulsami będą wyższe nakłady inwestycyjne w polskiej gospodarce, napływ funduszy unijnych i wzrost popytu krajowego. Takie wnioski płyną z analizy przeprowadzonej przez Europejski Fundusz Leasingowy. Obecnie w Polsce główną rolę odgrywa leasing samochodów (ponad 60 proc. rynku). Ważne dla rynku są też maszyny i urządzenia. W 2005 r. ich udział przekraczał 30 proc. Zdaniem prezesa EFL Andrzeja Krzemińskiego, w ciągu najbliższych pięciu lat wzrośnie znaczenie leasingu nieruchomości. - Jest to młody rynek, na którym przeprowadza się mało transakcji, ale mają one dużą wartość - wyjaśnia A. Krzemiński.
Bardzo małym udziałem charakteryzuje się leasing urządzeń IT. W Polsce jest to 2 proc., podczas gdy w Europie odsetek ten wynosi 12 proc. Jak mówi A. Krzemiński, trudno przewidzieć rozwój tego segmentu, ponieważ leasingodawcy określają go mianem rynku podwyższonego ryzyka.
Przyszłość leasingu pojazdów zależy od rozwoju sprzedaży nowych aut. Specjaliści z EFL twierdzą, że samochody pozostaną najważniejszym towarem dla rynku. Zdecydowanie ma wzrosnąć wartość leasingowanych maszyn i urządzeń. Powodem mogą być unijne fundusze na rozwój obszarów wiejskich, co zaowocuje większym leasingiem maszyn rolniczych. Również małe i średnie przedsiębiorstwa mogą przyczynić się do rozwoju segmentu urządzeń, a powodem będą większe nakłady na inwestycje w firmach.
Z danych EFL wynika, że wartość rynku w Polsce w ciągu pięciu lat może się podwoić (26 mld zł w 2011 r.).