Rubel stanie się w pełni wymienialny już 1 lipca tego roku, a nie w 2007 r., jak wcześniej zapowiadano. Rosja chce mieć silną, liczącą się w świecie walutę. Analitycy są zgodni: teoretycznie jest to możliwe, ale w praktyce niewykonalne.
Według Kremla, zniesienie istniejących ograniczeń walutowych (m.in. obowiązkowa rezerwacja środków w banku centralnym i używanie specjalnych kont transferowych w transakcjach dewizowych) zwiększy dostępność rosyjskiego rynku dla inwestorów zagranicznych i przyczyni się do napływu nowego kapitału. Rosja jest pod silną presją - to jedyny kraj G-8, którego waluta nie jest światową. Przykład Chin pokazuje jednak, że można przyciągnąć rekordowo duży kapitał zagraniczny nie rezygnując z kontroli kursu walutowego.
Sama wymienialność to za mało, aby wzmocnić pozycję rosyjskiej waluty na świecie. Trzeba jeszcze zainteresować inne kraje jej zakupem. Temu ma służyć otwieranie w Rosji giełd, na których za ropę i gaz płacić się będzie rublami. Handel ma się rozpocząć pod koniec przyszłego roku. Według prognoz banku inwestycyjnego Trust, w pierwszym roku na giełdzie sprzedanych będzie ponad 130 mln ton ropy (1/3 rosyjskiej produkcji) za blisko 75 mln USD.
Na Kremlu jest optymizm. - Sprzedaż surowców energetycznych za ruble, a nie dolary, jak dotychczas, spowoduje, iż banki centralne najważniejszych partnerów gospodarczych Rosji, Chin i państw Unii Europejskiej, zaczną trzymać część swoich rezerw w rublach - twierdzi minister finansów Aleksiej Kudrin.
Czy jednak rubel ma szansę zostać walutą liczącą się w skali globalnej? Analitycy twierdzą, że nie, w każdym razie nie teraz. - Przy wysokich światowych cenach ropy teoretycznie byłaby na to szansa, szczególnie gdy rosyjskie giełdy surowcowe ruszą pełną parą - twierdzi Władimir Gersamia, analityk Merrill Lynch. - Obecnie jednak rubel jako waluta światowa to iluzja. W przypadku znacznego spadku cen surowca, Rosja doświadczyłaby odpływu kapitału - uważa. Dodaje, że przypadku walut liczy się zaufanie, a tego rublowi brakuje. - Nie sądzę, żeby przez najbliższe 3-4 lata któreś ze wskazywanych przez Kudrina państw chciało trzymać część rezerw w rublach.