W tym roku planujemy dodanie jeszcze jednej sieci, z dużym udziałem w rynku - mówi Zbigniew Mendel, prezes Jago. Obecnie spółka obsługuje już całość dostaw mrożonek do sieci: Kaufland, Plus Discount oraz Leader Price. Dzięki tym klientom firma realizuje 80 proc. swoich przychodów. Równocześnie ma ponad połowę rynku. Konkuruje tutaj przede wszystkim z Amerykańskim McLane oraz Frigo Logistics, którego właścicielem jest japońska Nichirei Corporation.
Brak okazji do przejęć
Na pytanie, czy Jago planuje kolejne przejęcia, prezes odpowiedział: - Obecnie nie ma możliwości kupna większego podmiotu. Gdyby jednak liczący się gracz zdecydował się wycofać z rynku, jak to było w przypadku Tibbett & Britten, to oczywiście staniemy przed wyborem, czy przejąć jego operacje, czy pozwolić urosnąć konkurencji. Na razie Jago będzie rozwijać się organicznie.
Prezes Mendel wskazuje na plany głównych sieci handlowych, dotyczące integrowania ich dystrybucji na terenie Środkowej i Wschodniej Europy. - Nasze wybory są pochodną decyzji strategicznych i oczekiwań naszych kluczowych klientów. Jeśli powiedzą, żebyśmy dostarczali im towar, np. na Słowację czy na Węgry, to się nad tym zastanowimy - mówi szef Jago. Podobnie będzie w przypadku, gdy dana sieć zdecyduje się na ekspansję na nowe rynki np. Litwę czy Estonię.
Jago realizuje obecnie projekty, na które spółka pozyskała finansowanie z publicznej emisji akcji w zeszłym roku. Jest w trakcie modernizacji przejętej w 2005 r., upadłej firmy produkcyjnej Arkta w Bydgoszczy (poza tym kupiła aktywa Tibbet & Britten w Warszawie). Przygotowuje budowę nowoczesnej platformy logistycznej w stolicy oraz prowadzi nieplanowaną wcześniej rozbudowę centrum w Krzeszowicach. Warszawski projekt opóźni się o około kwartał, do początku przyszłego roku. Jak zapewnia jednak wiceprezes Maria Przybył, nie zaburzy to planów finansowych.