Dzisiejsze wzrosty kursów euro i dolara wobec złotego, to póki co jedynie silne korekcyjne odreagowanie wcześniejszych miesięcznych spadków. Czas trwania tej korekty w pełni będzie uzależniony od czasu trwania korekty na EUR/USD.

Główny element, który odpowiada za dzisiejsze osłabienie złotego wobec euro i dolara to gorszy sentyment do walut krajów zaliczanych do emerging markets, wywołany spadkami na Wall Street i silną przeceną na rynku towarowym.

Na notowania polskiej waluty nie wpłynęły natomiast dane opublikowane przez GUS, dotyczące inflacji w kwietniu.

GUS podał o godzinie 14.00, że inflacja CPI w kwietniu wyniosła 0,7% rok do roku, wobec 0,4% w marcu. Prognozy mówiły o inflacji na poziomie 0,6%.

(ISB/WGI)