"Tradycyjnie głównym czynnikiem wzrostu rynku reklamy jest wzrost gospodarczy. Obecnie obserwujemy, że produkcja rośnie, znacząco zwiększa się także liczba zamówień w przemyśle i obrotów w handlu detalicznym. To pozwala przypuszczać, że nasze prognoz zostaną zrealizowane" - powiedział Maciej Chodorowski z CR Media Consulting podczas wtorkowej konferencji prasowej.
Spółka przewiduje, że w 2007-2008 roku rynek reklamowy będzie wciąż rozwijał się w tempie znacznie szybszym, niż wzrost PKB - o 9,1% w roku 2007 do 6,54 mld zł oraz o 8,5% do 7,09 mld zł w roku 2008. Analitycy nie zakładają przy tym znaczącego wpływu czynników jednorazowych na ten poziom wzrostu.
"To, co może pozytywnie wpłynąć na prognozy wzrostu przychodów, to dalsza liberalizacja w sektorach tradycyjnie zmonopolizowanych: telekomunikacja, energetyka, transport kolejowy, a także wzrost konkurencji w sektorach usługowych na skutek napływu przedsiębiorców unijnych. Mamy też nadzieję, na dalsze urealnienie cenników reklamowych w telewizji i innych mediach, a także wzrost niestandardowych form reklamy" - powiedział Rafał Oracz z CR Media Consulting.
Zdaniem autorów raportu, w tym roku będziemy mieli do czynienia z dalszym spowolnieniem wzrostu reklamy w telewizji na rzecz internetu. O ile w tym roku udział internetu w rynku reklamy ogółem wyniesie 3,6%, to w 2008 roku zwiększy się on do 5,3%.
W pierwszym kwartale tego roku rynek reklamy wzrósł o 9,1%. Największe media zanotowały wzrost poniżej przeciętnej rynkowej - telewizja o 7,9%, a prasa - o 7,1%. Lepszy wynik zyskało radio - wzrost o 12,9 % oraz internet - wzrost o 47,1 %.