Reklama

Nikomu nie zabieramy rynku - chcemy zwiększyć zużycie węgla w Polsce

Publikacja: 17.05.2006 09:33

Początek roku nie był dla Kompanii Węglowej udany - w styczniu i lutym spółka ponosiła straty na eksporcie węgla.

W styczniu i lutym 2006 r. na każdej wyeksportowanej tonie węgla Kompania traciła kilka złotych, dlatego w tym okresie zmniejszyliśmy eksport węgla. W pierwszym kwartale wyeksportowaliśmy o ponad 500 tys. ton mniej węgla niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Zwiększyliśmy natomiast sprzedaż na rynku krajowym i to aż o 3,34 mln ton, głównie do energetyki zawodowej. Najniższe ceny w eksporcie zanotowaliśmy w styczniu 2006 r., od lutego zaczęły one rosnąć.

Jaka powinna być cena węgla w eksporcie, żeby Kompania na tym nie traciła?

Nasze średnie koszty wydobycia tony węgla wynoszą około 150 zł. To musi być punkt wyjścia do naszej strategii sprzedaży, którą trzeba budować w oparciu o kryteria jakościowe. Węgiel nie jest jednorodny - inaczej kształtują się ceny węgla opałowego grubego, przeznaczonego dla indywidualnego odbiorcy, inaczej ceny węgla energetycznego i miałów, jeszcze inaczej węgli ekologicznych. Trzeba tak sterować mechanizmami cenotwórczymi, aby na poziomie spółki osiągnąć pozytywne efekty. Musimy tak przygotować firmę, żeby niezależnie od wahań koniunktury, mieć pokrycie kosztów i móc zarabiać. Dla Kompanii Węglowej istotne jest, żeby uniknąć znaczących okresowych wahań sprzedaży i cen węgla. Źeby to osiągnąć, trzeba w sposób ciągły prowadzić restrukturyzację, stale obniżać poziom kosztów, zwłaszcza kosztów stałych. Efekty tych działań są już widoczne, koszt wydobycia tony węgla w pierwszym kwartale roku 2005 był na poziomie 157 złotych (w pierwszym kwartale tego roku było to 150 złotych). Kompania Węglowa jest firmą o dużej wrażliwości na uwarunkowania zewnętrzne, dlatego odpowiednio musimy się do tego przygotować. Nawet niewielkie wahania cen węgla mają dla nas ogromne znaczenie - jeśli uzyskujemy cenę wyższą o 1 złotówkę na tonie, to w skali roku mamy przychód większy o ponad 52 miliony złotych.

Jakie są podstawowe sposoby obniżania kosztów w Kompanii Węglowej?

Reklama
Reklama

To działania polegające m.in. na uproszczeniu infrastruktury dołowej kopalń, unowocześnieniu transportu podziemnego, wydłużeniu efektywnego czasu pracy, likwidacji niektórych szybów, wykorzystywanych w niewielkim stopniu. Weryfikowane są kwestie zakupów towarów i usług, zbrojenia i przezbrajania ścian. Dzięki temu poziom kosztów stałych w niewielkim stopniu, ale stale się obniża. Mamy program zagospodarowania kamienia odpadowego. Dzisiaj kamienia uzyskiwanego w procesie wzbogacenia węgla nie traktujemy jak odpad, lecz przekształcamy go w kruszywo, kopalnie uzyskują odpowiednie certyfikaty. W przeszłości zagospodarowanie kamienia było obciążeniem kopalń, które płaciły za jego składowanie. Odwróciliśmy ten proces, chcemy mieć kruszywo przeznaczone dla konkretnego odbiorcy, któremu będziemy go sprzedawali.

Kto jest odbiorcą kamienia? Jakie to są ilości?

Kamień odpadowy, po uzyskaniu odpowiednich certyfikatów, można stosować do budowy dróg, produkcji cementu, kostki brukowej, konglomeratów marmurowych. Prowadzimy rozmowy z zainteresowanymi odbiorcami. Kopalnie Kompanii Węglowej wydobywają rocznie około 18 mln ton skały płonnej - tak to się fachowo nazywa. Nie wszystko zostanie przeznaczone na sprzedaż, część wykorzystamy na własne potrzeby, np. rekultywację, ale na pewno możemy mówić o przychodach z tego tytułu w wysokości co najmniej kilku milionów złotych rocznie.

Kompania chce zwiększyć dochody także przez sieć autoryzowanych sprzedawców. Pojawiały się głosy, że spółka stosuje metody monopolistyczne...

Nie traktujemy budowy sieci autoryzowanych sprzedawców naszego węgla jako tworzenia wobec kogoś konkurencji. Chcemy tylko realizować swój program, którego celem jest zwiększenie zużycia węgla na rynku krajowym. W moim przekonaniu taki wzrost może nastąpić wówczas, kiedy będą stabilne ceny węgla, jeżeli węgiel będzie dostępny w pobliżu tych, którzy go użytkują, jeżeli zwiększy się komfort Chcemy to zrobić wspólnie z tymi, którzy tak rozumieją naszą działalność. Produkujemy już węgle przyjazne dla środowiska naturalnego, współpracujemy z producentami kotłów na takie węgle oraz z samorządami lokalnymi. Nie chcemy nikomu zabierać rynku. Nasza misja nie może się ograniczać tylko do tego, jak to jeszcze było niedawno: że wyprodukujemy węgiel, będziemy go trzymać na składowiskach i czekać na klienta. Teraz my chcemy wyjść do klienta. Chcemy ustalić cenę węgla, uwzględniającą koszty jego dowozu do klienta, chcemy ceny uśredniać, by nie było znaczących różnic między ceną węgla na bramie kopalni a ceną płaconą przez końcowego odbiorcę. Planujemy zapewnienie taniego transportu, ciągłości sprzedaży w pobliżu użytkowników. To jest pozyskanie klienta nie poprzez praktyki monopolistyczne, tylko przez stworzenie komfortu dostaw.

Ile takich punktów Kompania już ma?

Reklama
Reklama

Tworzymy sieć sprzedaży, rozmawiamy z przyszłymi użytkownikami, na jakiej zasadzie punkty mogą funkcjonować. Dążymy do gwarancji stałej ceny, eliminując sytuacje, że w każdym punkcie sprzedaży naszego węgla jest ona inna. Nie chcemy dopuścić do stanu, w którym ceny węgla dla wielu odbiorców staną się zbyt wysokie, i w efekcie czego przestaną go kupować. Obecnie każdy pośrednik w handlu węglem ustala ceny zgodnie z własnym interesem, który jednak nie musi być zgodny z interesem Kompanii. Chcemy tak zbudować system sprzedaży, żeby stwarzał przewidywalność dla producenta węgla, ale także stwarzał stabilność dla odbiorcy. Jeżeli taką politykę sprzedaży będzie prowadził tak duży producent węgla jak Kompania, daje to pewność odbiorcy, że będzie miał on węgiel do dyspozycji w pobliżu swojego miejsca zamieszkania w każdej chwili. Odbiorca nie będzie się obawiał, że musi stać przy kopalniach w długich kolejkach, lub też czy punkt sprzedaży zniknie po roku. Chcemy, żeby te placówki miały swój regulamin funkcjonowania organizacyjnego i logistycznego. Nie może być tak, że każdy, kto ma kawałek placu, będzie handlował węglem. Sprzedaż musi odbywać się w sposób przyjazny dla odbiorcy, w warunkach komfortowej obsługi. Popatrzmy np. na sprzedaż samochodów. Jak się wchodzi do salonu, rozmawia się z osobą reprezentującą interesy producenta. Tak samo będzie ze sprzedażą węgla. Klient dostanie informacje, jaka jest wartość kaloryczna, jaka zawartość popiołu, jaką jednostkę ciepła uzyska.

Czasami słychać żądania zamknięcia kopalń, przynoszących straty. Będą likwidacje kopalń?

Nie należy szukać sposobów na poprawę sytuacji tylko i wyłącznie przez likwidację kopalń. Wychodzę z założenia, że jesteśmy po to, żeby kształtować ład organizacyjny i efektywność całej firmy. Kopalnie nie są jednakowe pod względem wyposażenia, uwarunkowań górniczo-geologicznych, jakości eksploatowanego złoża. Mamy do czynienia z działalnością, która w dużej mierze jest uzależniona od uwarunkowań naturalnych. Mogą się zdarzyć sytuacje, że w jakiejś kopalni nastąpi nagłe zatrzymanie eksploatacji, co powoduje zmniejszenie efektywności przy tym samym poziomie kosztów. Czy wtedy mamy mówić o utracie rentowności? Szukamy wtedy rozwiązań, jak utracony potencjał w jednej kopalni odzyskać w innych, przy zachowaniu efektywności finansowej całej firmy. Jeżeli funkcjonowanie słabszej kopalni nie ogranicza wydolności finansowych Kompanii, nie zakłóca spłaty zobowiązań i płatności, taka kopalnia nadal pracuje. Struktura organizacyjna Kompanii Węglowej będzie się stopniowo upraszczać. Niektóre kopalnie już połączyliśmy, inne będą łączone w przyszłości. Patrzmy na funkcjonowanie i przyszłość całej Kompanii Węglowej, a nie każdej kopalni z osobna.

Przyszłość jest niemożliwa bez inwestycji. W jakiej wysokości będą one w tym roku?

W porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat, nakłady inwestycyjne zwiększyliśmy prawie dwukrotnie, w tym roku wyniosą one ponad 500 mln zł. To zapewnia utrzymanie zdolności produkcyjnych i odtworzenie niezbędnej części wyposażenia. To także ważny element podnoszący wydajność pracy i jej bezpieczeństwo. Można mówić, że te inwestycje mogłyby być większe, ale dzisiaj na tyle nas stać.

Na pokrycie zobowiązań po byłych spółkach węglowych KW miała już dawno otrzymać dokapitalizowanie. Czy dojdzie do tego?

Reklama
Reklama

Myślę, że tak. Jest to uwzględnione w programie rządowym. Dokapitalizowanie jest potrzebne, w sposób istotny stwarza szansę przyspieszonego wzrostu efektywności w Kompanii Węglowej.

Są opinie, że brak dokapitalizowania zagrozić płynności finansowej Kompanii. To prawda?

Różne są komentarze na nasz temat. Rozumiem, że firma jest duża i wzbudza naturalne zainteresowanie. Brak dokapitalizowania na pewno nie jest problemem, który można marginalizować. To utrudnia nam działalność, ale nie oznacza, że należy się zastanawiać, kiedy Kompania utraci zdolność finansową z tego powodu.

W ramach jednej z transz dofinansowania Kompania otrzymała akcje Ciechu. Co z nimi zrobi?

To dla nas bardzo dobry gwarant kredytów. Chcemy te akcje wykorzystać dla zaciągnięcia kredytu, który ma służyć restrukturyzacji zobowiązań po byłych spółkach węglowych. Jesteśmy zadowoleni z tego, że działając wspólnie z Ciechem, pracujemy nad poprawą wartości tej firmy, gdyż jej akcje rosną. Z Ciechem współpracujemy od lat, dostarczamy tam węgiel, podejmujemy działania nad zagospodarowaniem wód zasolonych z byłej kopalni Dębieńsko. Jeśli sytuacja będzie nas zmuszała, nie można wykluczyć sprzedaży akcji Ciechu, ale dla nas działania jednorazowe nie rozwiązują problemu. Zamiast sprzedawać ten pakiet akcji, wolimy go wykorzystać w dłuższym okresie. Nie należy się przy tym obawiać zachwiania kursu akcji, bo w okresie, kiedy Kompania jest właścicielem akcji, Ciech się ma dobrze.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama