Na świecie rośnie awersja do rynków wschodzących, gdyż rosnące stopy procentowe w USA przyciągają spekulacyjnych inwestorów, którzy zwiększają zaangażowanie w amerykańskie papiery dłużne. "Inwestorzy są mocno nerwowi. Utrzymuje się duża zmienność nie tylko w Polsce, ale i na innych rynkach wschodzących, duże wahania są też na rynku metali i na euro/dolarze. Wygląda na to, że w trakcie kilku najbliższych dni korekta może być kontynuowana" - ocenia analityk w ING Securities, Andrzej Knigawka. "Myślę, że jeśli rynek metali będzie nadal zniżkował, to wpłynie to negatywnie na indeks WIG20, w którym KGHM ma ponaddziesięcioprocentowy udział. Wówczas może być cieżko pozostać na poziomie 3000 punktów" - dodał. Zarządzający uważają, że to, w którym kierunku podąży rynek zależeć może od tego, czy WIG20 utrzyma się na poziomie 3000 punktów. "Rynki rosną dosyć długo, a ceny surowców, podobnie jak i innych aktywów, są wysokie. Szło za tym zaostrzanie polityki monetarnej, głównie w USA, co wywołało realokację aktywów na niekorzyść 'emerging markets'. Poziom 3000 to pierwszy istotny test" - powiedział zarządzający w Union Investment TFI, Ryszard Rusak. Dziś na wartości traciły prawie wszystkie największe spółki. Wśród nich mocno spadły akcje KGHM Polska Miedź SA, PKO BP SA oraz PKN Orlen SA i węgierski MOL. Jedynie biotechnologiczny Bioton SA wędruje w górę, mimo że spółka od początku roku wzrosła już o ponad 190 procent.

((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Piotr Skolimowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))