W I kw. banki udzieliły klientom indywidualnym 53 tys. kredytów mieszkaniowych o wartości 7,1 mld zł - wynika z danych Związku Banków Polskich. Wartość przyznanych kredytów była o 72 proc. wyższa niż w takim samym okresie ub. r.

W pierwszych miesiącach tego roku mniejszy niż przed rokiem był udział kredytów zaciąganych na spłatę zadłużenia w innym banku. Co drugi kredyt zaciągnięty w I kw. ub.r. służył właśnie refinansowaniu istniejącego już zadłużenia w innej instytucji. W tym roku do takiego celu wykorzystywany był już tylko jeden na każde trzy udzielone kredyty.

Zdaniem bankowców, rynek kredytów mieszkaniowych ma perspektywy. - Poziom takich kredytów za dziesięć lat może być o 6-8 razy wyższy niż w tej chwili. A to są ostrożne szacunki - powiedział Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP. Obecnie zadłużenie klientów indywidualnych z tytułu kredytów mieszkaniowych to 55 mld zł.

Z najnowszego sondażu instytutu Pentor wynika, że w kwietniu kredytów mieszkaniowych przybywało w 69 proc. placówek bankowych. Spadku doświadczyło 4 proc. ankietowanych bankowców. W maju na wzrost liczy 85 proc. uczestników sondażu.

Według Eugeniusza Śmiłowskiego, prezesa firmy Pentor, utrzymuje się bardzo dobra sytuacja praktycznie we wszystkich segmentach rynku kredytowego. W maju doszło jednak do spadku wskaźnika koniunktury w bankach. Pengab obniżył się z 40,9 do 37,4 pkt. E. Śmiłowski objaśnił to spadkiem aktywności.