Kadencja prezesa węgierskiego banku centralnego Zsigmonda Jaraia upływa w marcu przyszłego roku, ale poszukiwania następcy już trwają. Według gazety "Nepszabadsag", powołującej się na źródła w rządzącej Partii Socjalistycznej, jest dwóch kandydatów: Gyorgy Suranyi i Ferenc Karvalits.

Za pierwszym przemawia spore doświadczenie. Kierował bankiem centralnym w latach 1990-1991 i 1995-2001. Teraz jest związany z włoskim Banca Intesa, gdzie odpowiada za działania grupy w regionie Europy Środkowowschodniej.

Mniej szans daje się Karvalitsowi. Pracował w banku centralnym, a przez trzy lata kierował bankiem CIB (z grupy Banca Intesa). Teraz jest szefem rady nadzorczej banku hipotecznego FHB i członkiem rad dwóch innych firm.

Będący u władzy drugą kadencję socjaliści (wygrali kwietniowe wybory) z obecnym prezesem banku centralnego nie mają łatwego życia. Z. Jarai nie przebiera w słowach, krytykując działania rządu, które kończą się coraz wyższym deficytem budżetowym. Parę dni temu po raz kolejny zarzucił gabinetowi premiera Ferencsa Gyurcsanya brak dyscypliny w prowadzonej polityce.

portfolio. hu