Polska waluta w ostatnich dniach pozostaje pod wpływem notowań eurodolara. Wzrost tej pary przekłada się na umocnienie złotego, natomiast jej spadek na osłabienie. Dziś również zmiany na EUR/USD powinny w głównej mierze determinować zachowanie złotego. Niewielki wpływ natomiast będą miały, publikowane o godzinie 14:00 przez Główny Urząd Statystyczny, dane o inflacji PPI i produkcji przemysłowej w kwietniu.

Analitycy szacują, że w kwietniu, podobnie jak w marcu, inflacja PPI wyniesie 0,9 proc. rok do roku. Zmiany musiałyby być bardzo wyraźne np. 0,5 proc. lub 1,2 proc., żeby raport ten mógł wpłynąć na notowania złotego. Wynika to z faktu, że od czasu kiedy jasne stało się, że w tym roku szanse na obniżki stóp procentowych są praktycznie zerowe (wczoraj potwierdził to Marian Noga z RPP), dane o inflacji straciły na znaczeniu.

Pewien niewielki wpływ na notowania złotego mogą mieć dane o produkcji przemysłowej. Rynek prognozuje jej wzrost w kwietniu o około 9 proc. rok do roku, wobec wzrostu o 16,4 proc. w marcu. Im wyższy wzrost produkcji, tym lepiej dla złotego. I odwrotnie.

(ISB/ WGI)