Już w drugim dniu wrogiej oferty kierowanej do akcjonariuszy Arcelora hinduski biznesmen Lakshmi Mittal aż o jedną trzecią podwyższył cenę. Teraz za walory Arcelora, głównego rywala swojej spółki Mittal Steel, gotów jest zapłacić 25,8 mld euro. Jeszcze dzień wcześniej zapewniał, że poprzednia wycena (18,6 mld euro) jest atrakcyjna dla udziałowców Arcelora.
Akcje w górę
Rynek od dawna czekał na lepszą ofertę. Niezadowolone było też kierownictwo atakowanej przez Mittala spółki zarejestrowanej w Luksemburgu. Piątkową propozycję zamierza przedyskutować w niedzielę. Wcześniej zarząd i rada nadzorcza Arcelora obiecywali, że rozpatrzą ofertę Mittala, jeśli za akcje zapłaci wyłącznie gotówką. Nowa propozycja zwiększa ten składnik.
Atrakcyjność akcji Arcelora, firmy, której własnością jest Huta Warszawa, wyraźnie wzrosła. Natychmiast po wznowieniu w piątek notowań, zawieszonych w oczekiwaniu na komunikat Mittal Steel, kurs Arcelora wzrósł o ponad 13 proc. - Jesteśmy oczarowani ofertą Mittala - wyznał Francois de Rambuteau, zarządzający funduszu w Cholet Dupont. Teraz, jego zdaniem, wszystko będzie zależało od notowań akcji Mittal Steel, które od 10 maja straciły 18 proc., co obniżyło wartość oferty, bo hinduski miliarder pierwotnie oferował 75 proc. ceny w akcjach swojej firmy i 25 proc. w gotówce.
Trzy warianty