Reklama

Mittal daje za Arcelora o jedną trzecią więcej

Ostra gra lidera z wiceliderem światowego rynku stali. Mittal Steel za akcje Arcelora oferuje już nie 18,6 mld, a 25,8 mld euro

Publikacja: 20.05.2006 07:56

Już w drugim dniu wrogiej oferty kierowanej do akcjonariuszy Arcelora hinduski biznesmen Lakshmi Mittal aż o jedną trzecią podwyższył cenę. Teraz za walory Arcelora, głównego rywala swojej spółki Mittal Steel, gotów jest zapłacić 25,8 mld euro. Jeszcze dzień wcześniej zapewniał, że poprzednia wycena (18,6 mld euro) jest atrakcyjna dla udziałowców Arcelora.

Akcje w górę

Rynek od dawna czekał na lepszą ofertę. Niezadowolone było też kierownictwo atakowanej przez Mittala spółki zarejestrowanej w Luksemburgu. Piątkową propozycję zamierza przedyskutować w niedzielę. Wcześniej zarząd i rada nadzorcza Arcelora obiecywali, że rozpatrzą ofertę Mittala, jeśli za akcje zapłaci wyłącznie gotówką. Nowa propozycja zwiększa ten składnik.

Atrakcyjność akcji Arcelora, firmy, której własnością jest Huta Warszawa, wyraźnie wzrosła. Natychmiast po wznowieniu w piątek notowań, zawieszonych w oczekiwaniu na komunikat Mittal Steel, kurs Arcelora wzrósł o ponad 13 proc. - Jesteśmy oczarowani ofertą Mittala - wyznał Francois de Rambuteau, zarządzający funduszu w Cholet Dupont. Teraz, jego zdaniem, wszystko będzie zależało od notowań akcji Mittal Steel, które od 10 maja straciły 18 proc., co obniżyło wartość oferty, bo hinduski miliarder pierwotnie oferował 75 proc. ceny w akcjach swojej firmy i 25 proc. w gotówce.

Trzy warianty

Reklama
Reklama

Teraz Mittal, kontrolujący około 70 proc. rynku stali w Polsce, proponuje trzy warianty. W pierwszym za jedną akcję Arcelora Mittal daje akcję Mittal Steel plus 11,10 euro w gotówce. W drugim, obejmującym wyłącznie akcje, za 12 walorów Arcelora proponuje 17 swoich. Trzecia możliwość to 37,74 euro w gotówce za papier Arcelora. To rozwiązanie nie może jednak pochłonąć więcej środków niż 29,4 proc. wartości całej oferty.

Wcześniej Mittalowie wielokrotnie zapewniali, że podwyższenie wartości oferty nie wchodzi w grę, a nawet straszyli możliwością redukcji składnika gotówkowego, jeśli Arcelor zdecyduje się na realizację wykupu swoich akcji w ramach strategii obronnej. Obejmuje też ona przeniesienie majątku kupionej niedawno kanadyjskiej huty Dofasco do fundacji. Wówczas Mittal po ewentualnym przejęciu Arcelora nie mógłby, jak obiecał, sprzedać jej niemieckiemu koncernowi ThyssenKrupp

W piątek pierwsze reakcje inwestorów Mittal Steel były negatywne, a kurs akcji stracił 5 proc. Jednak w obrocie jest niewiele papierów, bo ponad 80 proc. trzymają Mittalowie.

Stawka w tej grze jest wysoka. Jeśli Mittal Steel przejmie kontrolę nad Arcelorem, powstanie gigant kontrolujący 10 proc. światowego rynku stali, trzykrotnie większy niż następna spółka w branży. Wówczas, jak oczekuje Lakshmi Mittal, łatwiej takiej firmie będzie negocjować z dostawcami surowców. Siedziba nowej firmy będzie w Luksemburgu, zaś członkowie jej władz po połowie mają wywodzić się z Arcelora i Mittal Steel.

Bloomberg, latribune.fr

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama