Niemieckie firmy są zadowolone ze swoich inwestycji w Europie Środkowowschodniej. Z ankiety przeprowadzonej przez zagraniczne izby handlowe (AHK) wynika, że przedsiębiorstwa dostrzegają korzyści wynikające z niższych kosztów pracy, wysokiej produktywności i gotowości zagranicznych zakładów do ciągłego poprawiania wyników. W krajach naszego regionu Niemcy mają już udziały na poziomie ponad 50 mld euro rozlokowane w około 10 tys. firm. Można oczekiwać dalszych inwestycji, ponieważ, zgodnie

z badaniem przeprowadzonym przez Niemiecką Izbę

Przemysłowo-Handlową, przedsiębiorcy zza Odry oczekują dynamicznego rozwoju środkowoeuropejskich gospodarek również w tym roku. Jak wynika z raportu, inwestorom najbardziej atrakcyjne wydają się Czechy, Słowacja i Estonia. Przedsiębiorcy, którzy nie tylko obserwują rozwój sytuacji z zewnątrz, ale i działają na lokalnych rynkach Europy Środkowowschodniej, najlepiej oceniają Estonię. Atrakcyjność Polski, niestety, powoli spada. Podczas gdy pracownicy znad Wisły wypadają bardzo dobrze na tle siły roboczej innych państw regionu, to dobry klimat psuje słaba administracja publiczna i brak zaufania do rządu.