Przez dwa lata od podpisania traktatu akcesyjnego Polska wydała 480 tys. euro z funduszy strukturalnych na budowę i modernizację krajowych dróg. - To zaledwie 0,04 procent z 1,2 miliarda euro - mówi Monika Niewinowska z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Te zapisane były m.in. w programie operacyjnym Transport 2004-2006, który cieszył się najmniejszym zainteresowaniem. Według analityków Ersnt&Young i Ministerstwa Transportu i Budownictwa, stało się tak, bo Polska była nastawiona na realizację mniejszych inwestycji. - Ilość dotacji na transport była niewielka w porównaniu ze środkami zapisanymi na innych unijnych programach Funduszu Spójności lub Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego - wyjaśnia Klaudiusz Kott z MTiB.
2 miliardy euro na lotniska
Po nowym roku pieniędzy będzie więcej. Do podziału na drogi i środowisko trafi ok. 26,1 miliardów euro. - 21,3 miliardów euro będzie pochodziło z budżetu unijnego, a 3,7 miliarda euro z publicznych środków krajowych - dodaje M. Niewinowska. Dodatkowo ok. 1 miliard euro mają stanowić środki prywatne.
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego już wie, jak je wydać. W pierwszej kolejności da 2 miliardy euro na dalszą rozbudowę ośmiu największych polskich lotnisk. Zwiększy się liczba m.in. terminali pasażerskich, pasów startowych, parkingów itd. Wszystko po to, by w 2020 roku Polska mogła przyjąć nawet trzykrotnie więcej pasażerów. W planach jest także dotowanie drugiego centralnego lotniska dla Polski. - Najlepszą lokalizacją dla niego są w tej chwili okolice Mszczonowa - deklaruje minister Jerzy Polaczek z resortu transportu i budownictwa. Już wiadomo, że konsorcjum do jego budowy utworzyłaby hiszpańska firma Ineco-Sener.
Dotacje kołem się toczą