Kredyty i inwestycje rosną zbyt szybko. Bank centralny Państwa Środka chce je przyhamować, bo stwarzają ryzyko. Chinom grozi nadmiar mocy produkcyjnych.
"Ceny niektórych produktów spadły, zapasy się zwiększają, a zyski są mniejsze. Potencjalne ryzyko finansowe rośnie" - stwierdza bank centralny w dorocznym raporcie.
Zapowiada, że zastosuje narzędzia monetarne, by spowolnić tempo wzrostu kredytów. Jednym z nich może być zwiększenie rezerw obowiązkowych w bankach.
Niedawno w Chinach podniesiono stopy procentowe, by zmniejszyć popyt na kredyty i inwestycje. Qing Wang, strateg rynku walutowego w Bank of America, uważa, że w chińskim systemie bankowym wciąż jest za dużo pieniądza.
W kwietniu nieoczekiwanie prawie o 19 proc. wzrosła podaż pieniądza. W okresie styczeń-kwiecień banki udzieliły nowych pożyczek w wysokości 1,5 bln jenów, dwie trzecie kwoty zaplanowanej na cały rok. Może to pogorszyć sytuację banków, które już mają 162 mld USD złych kredytów.