" Mamy do czynienia z odreagowaniem regionalnym. Kierunek przyszłym notowaniom nada sytuacja na rynku surowców. Jeśli tam zapanuje lekka tendencja wzrostowa, wówczas sytuacja na giełdach regionu przynajmniej się uspokoi" - powiedział zarządzający w Union Investment TFI, Ryszard Rusak. W trakcie dzisiejszej sesji WIG20 spadł do poziomu 2.750 punktów, potem jednak zdołał się wybić powyżej 2.900 punktów. Kierunek rynkowi nadały ponownie spółki surowcowe - KGHM Polska Miedź SA, PKN Orlen SA, jak i Grupa Lotos SA - które wykorzystały odbicie cen miedzi i ropy od odrobienia ostatnich spadków.
"Do końca tygodnia sytuacja będzie zapewne nerwowa. Ci, którzy zdecydowali się dzisiaj na kupno, w następnych dniach mogą chcieć te inwestycje spieniężyć" - powiedział makler w DM BZ WBK, Wojciech Wośko. "Wiele zależy teraz od inwestorów zagranicznych, którzy przez dłuższy czas byli po stronie sprzedaży, jak i klientów TFI i tego, czy będą chcieli umarzać jednostki uczestnictwa" - dodał Wośko.
W ciągu ostatnich sesji obroty stają się coraz wyższe. W poniedziałek WIG20 zniżkował o 5,6 procent przy obrotach na poziomie przekraczającym dwa miliardy złotych, podczas gdy dziś wyniosły one już około trzech miliardów.
((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))