Bardzo dużo mówi się o tym, ile zagraniczne koncerny inwestują
w Republice Czeskiej, ale o inwestycjach czeskich przedsiębiorstw na obczyźnie wiele nie wiadomo. Tymczasem ich aktywa za granicą stale rosną. W zeszłym roku, według danych banku centralnego, czeskie firmy zainwestowały w ten sposób 20,5 mld koron (2,9 mld zł). Oznacza to wzrost w stosunku do roku 2004 r. o ponad 7 mld koron (ok. 1 mld zł). - Bezpośrednie inwestycje idą przede wszystkim na Wschód - mówi Marek Psenicny, z CzechTrade. Chodzi
o kraje, nie będące członkami UE. - W 2004 r., w związku z zakupami CEZ-u, najwięcej czeskich pieniędzy trafiło do Bułgarii, potem była Słowacja, Polska i Ukraina - wylicza Psenicny. Najwięcej Czesi włożyli w branżę energetyczną i petrochemiczną, na następnym miejscu znalazły się usługi. Eksperci są zgodni, że w przyszłości pieniądze będą wypływać z Czech za granicę coraz szerszym strumieniem. Jednak Tomas Sedlacek, ekonomista bankowy, zauważa, że wciąż skala inwestycji, jakie przychodzą do Czech, jest nieporównywalna z tymi, jakie z kraju wychodzą.