Przecena akcji na rynkach wschodzących nie zaszkodziła ofercie Bank of China, drugiemu co do wielkości na chińskim rynku. Ze sprzedaży akcji w Hongkongu pozyskał 9,73 miliarda dolarów. Popyt na te walory szesnastokrotnie przewyższył podaż, a inwestorzy indywidualni złożyli zamówienia o wartości 38 mld USD. Chcieli kupić 76 razy więcej akcji, niż wyniosła przeznaczona dla nich pula (5 proc. oferty).
Największa oferta od lat
To największa na świecie pierwotna oferta akcji (IPO) od 2000 r., kiedy amerykańska spółka AT&T Wireless sprzedała papiery za 10,6 mld USD. Bank of China może ją przebić. A stanie się to wówczas, kiedy zostanie zrealizowana opcja, pozwalająca na zwiększenie liczby sprzedawanych papierów. Wówczas wartość IPO wzrośnie o 15 proc., do 11,1 mld USD i w rankingu wszech czasów Bank of China awansuje na czwarte miejsce.
- Zamieszanie na rynkach akcji nie zniechęciło inwestorów, którzy chcą zarobić na chińskim wzroście gospodarczym - ocenia Kingston Lee z Nomura Asset Management.
Od 11 maja, kiedy zaczęła się sprzedaż akcji Bank of China, główny indeks giełdy w Hongkongu, Hang Seng, stracił 7 proc. Powodem spadku nie były wyłącznie obawy, że amerykańska Rezerwa Federalna nadal będzie podnosić stopy. Przyczynił się do tego także chiński bank centralny, Ludowy Bank Chin, który chce ograniczyć akcje kredytową, by firmy nie przeinwestowały.