Po ostrym załamaniu robi się coraz spokojniej. Indeksy największych giełd na świecie bardzo w piątek rosły już drugą sesję z rzędu - w Zachodniej Europie zwyżki przekraczały 1,5 proc. Był to pierwszy dwudniowy ruch w górę od dwóch tygodni. Pomogły w tym między innymi sprzyjające dane gospodarcze z USA. W kwietniu wydatki Amerykanów wzrosły o 0,5 proc., czyli mniej niż 0,7 proc. prognozowane przez ekonomistów. Dzień wcześniej ukazały się informacje o nieco wolniejszym od oczekiwań wzroście amerykańskiego PKB. Takie dane wskazują, że Rezerwa Federalna może zrezygnować z dalszego chłodzenia gospodarki i hamowania inflacji przez podwyżki stóp procentowych.
W Europie wśród największych firm mocno zmieniły się notowania spółek stalowych. Akcje Arcelora, który uzgodnił przejęcie rosyjskiego Sewierstalu, spadły o ok.
4 proc. Zamknął tym furtkę do przejęcia samego siebie przez Mittal Steel, co ucieszyło inwestorów ostatniego z koncernów. Notowania Mittala wzrosły o ponad
1 proc. O ponad 4 proc. podrożały akcje brytyjskiej Corrus Group, a ponad 3 proc. niemieckiego Thyssen Kruppa. Czy teraz Mittal weźmie te właśnie firmy na celownik?
Prawie o 3 proc. zdrożały też akcje Unilevera, dla których rekomendację podniósł Deutsche Bank. Na londyńskiej giełdzie wzrosły też papiery BAA, operatora portów lotniczych, po tym jak hiszpański Ferrovial podtrzymał zainteresowanie jego przejęciem.