Reklama

Internet jest podstawowym narzędziem inwestorów

Po dziesięciu latach od wprowadzenia przez pierwszy polski dom maklerski usługi składania zleceń przez internet, liczba e-rachunków inwestycyjnych wzrosła do około 145 tys. Sieć jest najdynamiczniej rozwijającym się kanałem dostępu do giełdy i nic już tego nie zmieni

Publikacja: 30.05.2006 10:09

Polscy inwestorzy po raz pierwszy uzyskali możliwość przesyłania zleceń do biura maklerskiego przez internet w 1996 r. Usługę tę zaoferował im Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska. Prawdziwy rozwój działalności maklerskiej w sieci przypadł jednak dopiero na lata 2000-2001.

10 tys. e-rachunków

na koniec 2000 r.

Gdy w marcu 2000 r. "Parkiet" przygotowywał porównanie oferty krajowych brokerów, składanie zleceń przez internet umożliwiało klientom tylko pięciu z 32 działających wtedy pośredników giełdowych (były to Bankowy Dom Maklerski PKO BP, DM BOŚ, Polski DM, DM WBK i DM Banku Zachodniego). Później praktycznie z miesiąca na miesiąc rachunki internetowe pojawiały się w kolejnych domach maklerskich. W kwietniu 2000 r. możliwość inwestowania na giełdzie online uzyskali klienci Biura Maklerskiego BPH, w maju - Domu Inwestycyjnego BRE Banku, a w czerwcu - Centralnego Domu Maklerskiego Pekao. Pod koniec 2000 roku liczbę e-rachunków było około 10 tysięcy. W pierwszej połowie 2003 r. średni udział rachunków internetowych w ogólnej liczbie rachunków obsługiwanych przez domy maklerskie wynosił tylko 3 proc. Na koniec roku 2005 - już 14 proc.

Obecnie wszyscy działający na giełdzie brokerzy, nastawieni na obsługę inwestorów indywidualnych, oferują im możliwość składania zleceń przez internet. Wirtualnych rachunków jest obecnie około 145 tys. (70 proc. więcej niż w kwietniu 2005 r.), czyli 17 proc. wszystkich prowadzonych przez domy maklerskie. Na pozycję lidera pod względem liczby tego typu rachunków niedawno wysunął się Dom Inwestycyjny BRE Banku (ponad 27 tys.).

Reklama
Reklama

Za pośrednictwem internetu inwestorzy indywidualni zrealizowali w drugiej połowie 2005 r. 53 proc. obrotów kontraktami i 62 proc. obrotów opcjami. Na rynku akcji wskaźnik ten wyniósł 29 proc.

Przede wszystkim

jest znacznie taniej

Korzyści, na jakie mogą liczyć posiadacze internetowych rachunków inwestycyjnych, są wyraźne. Ich lista zaczyna się od niższych prowizji za transakcję. W przypadku rynku akcji w większości domów maklerskich wynosi ona około 0,4 proc. wartości transakcji, podczas gdy w przypadku zleceń składanych w tradycyjny sposób (przez telefon lub w POK-u) zapłacimy przynajmniej dwa razy więcej. Drugą ważną zaletą jest łatwy dostęp do informacji. Notowania online z warszawskiego parkietu oferowane są w czterech wariantach (jedna, trzy lub pięć najlepszych ofert kupna/sprzedaży oraz pełny arkusz zleceń). Jedna oferta u większości brokerów pokazywana jest bezpłatnie.

Bezpłatny, ale pod warunkiem zrealizowania odpowiednich obrotów, może być też dostęp do trzech i pięciu ofert. Notowania "na żywo" nie są jedynymi informacjami przekazywanymi w aplikacjach internetowych. Klienci wybranych domów maklerskich mają dostęp także do komunikatów PAP-u, Reutera i informacji z giełd zagranicznych.

Wygodnie,

Reklama
Reklama

ale nie zawsze szybko

Rachunki internetowe to także duża wygoda i pełna kontrola nad własnymi inwestycjami. Aplikacje są czytelne i nawet dla niewprawionych użytkowników internetu, szybko powinny okazać się łatwe w obsłudze.

Czasami zdarza się jednak, że zawodzą. Co prawda, do poważnych awarii dochodzi bardzo rzadko, ale już problemów związanych z nieterminowym przekazywaniem zleceń na giełdę nie da się nie zauważyć. Nasilają się one w okresach bardzo dużej aktywności inwestorów. Czasami jest ona tak duża, że systemy domów maklerskich po prostu nie nadążają z przetwarzaniem zleceń i informacji zwrotnych z systemu giełdowego.

Brokerzy zapewniają jednak, że wysokie zyski, jakie osiągają ostatnio, w sporej części przeznaczane są na inwestycje w systemy informatyczne, co powinno się przełożyć na wzrost jakości obsługi.Jak dbać o bezpieczeństwo internetowych rachunków inwestycyjnych?

Zadbaj o odpowiednie oprogramowanie

Internetowe aplikacje domów maklerskich są chronione w wystarczającym stopniu przed ewentualnym

Reklama
Reklama

włamaniem. Słabszym ogniwem są komputery inwestorów. "Internetowi przestępcy" używają specjalnych

programów, które po zaatakowaniu komputera monitorują jego aktywność. Niektóre z tych programów mogą wyłowić także dane potrzebne do zalogowania się do rachunku internetowego. Aby temu zapobiec, warto

zainwestować w oprogramowanie (i systematycznie je uaktualniać), zwiększające bezpieczeństwo naszego komputera - programy antywirusowe, wykrywacze oprogramowania szpiegowskiego czy firewalle.

Używaj tokenu

Sprawdź, czy twój broker zapewnia dodatkowe zabezpieczenie rachunku w postaci tokenu - niewielkiego urządzenia, generującego jednorazowe kody dostępu.

Reklama
Reklama

Uważaj, co ściągasz

Gdy pobierasz programy lub pliki z nieznanych miejsc internetowych, ryzykujesz, że wprowadzisz do swojego komputera złośliwe oprogramowanie. Internetowi przestępcy często ukrywają takie oprogramowanie

za pozornie bezpiecznymi aplikacjami.

Uważaj na podstępne e-maile

Nie odpowiadaj na e-maile, w których jesteś pytany o informacje umożliwiające dostęp do twojego rachunku, ani nie korzystaj z podanych w tych listach odnośników do stron wejściowych do rachunku. Oszuści mogą

Reklama
Reklama

podszywać się pod pracowników domów maklerskich.

Chroń hasło

Używaj haseł składających się z liter małych i dużych oraz liczb. Wtedy trudniej je rozszyfrować. Zmieniaj je regularnie i nikomu nie zdradzaj. Nie używaj tego samego hasła do różnych rachunków i nie przechowuj

go zapisanego na komputerze, z którego łączysz się z domem maklerskim.

Bądź ostrożny, gdy używasz bezprzewodowego dostępu do sieci

Reklama
Reklama

Sieci bezprzewodowe mogą nie gwarantować takiego bezpieczeństwa jak tradycyjne. Wiele punktów

dostępowych w miejscach publicznych (lotniska, hotele, restauracje) ma obniżony poziom zabezpieczeń - tak, by ułatwić użytkownikom dostęp do nich. W takich przypadkach rośnie ryzyko kradzieży informacji. Warto wtedy korzystać z dodatkowego zabezpieczenia dostźpu do rachunku, jakim jest token.

Strzeż drzwi wejściowych

Popularne przeglądarki internetowe oferują możliwość zapamiętywania "nazw użytkownika" i haseł.

Korzystaj z tej funkcji tylko, jeżeli masz pewność, że nikt niepowołany nie ma dostępu do twojego komputera. Nigdy nie pozwalaj na zapamiętywanie tych informacji na komputerach ogólnodostępnych (np. w kawiarenkach internetowych).

Zamykaj drzwi wyjściowe

Gdy zakończysz korzystanie z internetowej aplikacji biura maklerskiego, opuść ją przez naciśnięcie przycisku "wyloguj" (log out). Zwykłe zamknięcie przeglądarki internetowej czy wpisanie do niej nowego adresu

nie gwarantuje braku dostępu do naszego rachunku przez osoby niepowołane. Źródło: www.sec.gov

145 tys. tyle internetowych rachunków inwestycyjnych prowadzą polskie biura

i domy maklerskie. To 17 proc. wszystkich rachunków obsługiwanych

przez te podmioty

53 proc. wyniósł udział obrotów kontraktami terminowymi przez internet

w łącznych obrotach inwestorów indywidualnych w drugim półroczu

2005 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama