Jego zdaniem, w perspektywie najbliższych kilku tygodni indeks WIG-20 powinien osiągnąć strefę 3.000 pkt.
"Obecna konsolidacja i powolne wzrosty to nawet lepszy scenariusz niż gdybyśmy poszli gwałtownie w górę" - uważa Pisarzowski.
Jego zdaniem nie ma co liczyć w najbliższym czasie na większe wzrosty.
"Wszystko uzależnione jest od tego, kiedy powróci sentyment inwestorów do rynków wschodzących, ale też istotne jest zachowanie inwestorów indywidualnych, którzy posiadają jednostki uczestnictwa w funduszach" - powiedział Pisarzowski.
"Jeśli nie nastąpi panika i masowe wycofywanie kapitału, wtedy możemy mieć nadzieję na rychłe odreagowanie, chociaż niewielkie" - dodał.