We wtorek rano inwestorzy krajowi kupowali obligacje ze środka i długiego końca krzywej, do czego zachęciło ich poranne umocnienie Bundów. Z kolei późniejsza wyprzedaż na Bundach przyczyniła się do osłabienia polskich obligacji. Pod koniec dnia pojawił się popyt inwestorów zagranicznych na pięciolatki. Rentowność spadła w odniesieniu do poniedziałkowego zamknięcia o 1-3 pb. Dzisiaj rynek skoncentruje się na danych o wzroście gospodarczym za pierwszy kwartał oraz na decyzji i komunikacie RPP. Dynamika PKB na poziomie 5 proc. r/r to średnia oczekiwań rynkowych i ewentualne nieduże odchylenie od konsensusu będzie neutralne dla notowań obligacji. Myślę, że posiedzenie RPP również nie będzie miało wpływu na rynek. Pozostawienie stóp procentowych na niezmienionym poziomie nikogo nie zaskoczy, a komunikat prawdopodobnie nie wniesie nic nowego do obrazu sytuacji. Wczorajszy popyt inwestorów zagranicznych na polskie obligacje może wskazywać na poprawę nastrojów w najbliższym czasie. Trudno jednak przewidzieć, czy nie przeważy negatywny wpływ ponownego globalnego wzrostu awersji do ryzyka, co sugeruje wczorajsze osłabienie walut, obligacji i giełd krajów wschodzących.