"Mamy dziś koniec miesiąca. Spadki są częściowo wywołane podażą, ale częściowo też negatywnym 'window dressingiem', polegającym na szkodzeniu konkurencji (poprzez wyprzedaż). Stąd przyspieszenie tempa spadku KGHM i zniżka Pekao SA na sam koniec sesji" - powiedział makler z jednego największych warszawskich biur. W najbliższym czasie obserwatorzy rynku nie spodziewają się raczej wzrostów. "W średnim terminie trend zmienił się na spadkowy i w ciągu 2-3 miesięcy nie spodziewałbym się znaczącej poprawy" - powiedział makler w DM BZ WBK, Wojciech Wośko. W maju nastroje inwestorów zmieniły się o 180 stopni. Na sesji 11 maja zarówno indeks WIG20 jak i WIG osiągnęły swoje historyczne maksima, by w drugiej połowie miesiąca ulec znaczącej korekcie. Ostatecznie w maju WIG20 spadł o około 12 procent. Kierunek giełdzie nadał w środę KGHM Polska Miedź - najchętniej handlowana dzisiaj spółka, zniżkująca o ponad pięć procent. Na wniosek skarbu państwa WZA koncernu miedziowego, które miało zdecydować o wysokości dywidendy, przerwano do 14 czerwca. Zyskały natomiast akcje Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), co zdaniem uczestników uczestnicy rynku było związane właśnie z przetasowaniami w portfelach inwestorów. PGNiG zyskał dziś 5 procent, choć w tym wypadku pomogła też świadomość, że od jutra spółka znajdzie się w prestiżowym indeksie MSCI World Index. Do najniższego od sześciu i pół roku poziomu spadła zaś Agora SA. Negatywny wpływ na jej notowania mają wydatki, jakie będzie musiała ponieść, by bronić pozycji swego sztandarowego produktu - Gazety Wyborczej. Na kurs PKN Orlen SA nie wpłynęły zawirowania na litewskiej scenie politycznej związane z przyszłością rządu na Litwie, od którego polski koncern paliwowy ma odkupić ponad 30 procent akcji tamtejszej Rafinerii Możejki. "Gdyby miało się okazać, że umowa PKN w sprawie Możejek nie dojdzie do skutku, byłoby to źle przyjęte. Jednak na razie nic nie wskazuje, by tak miało się stać" - powiedziała Ewa Radkowska, dyrektor inwestycyjny w ING Investment Management. Osoby zbliżone do PKN poinformowały dziś Reutera, że obecna sytuacja na Litwie nie stanowi zagrożenia dla transakcji przejęcia Możejek. Rząd w Wilnie już umowę z PKN zaakceptował, a jej oficjalne podpisanie przewidziane jest po akceptacji przez litewski parlament, który ma się tą sprawą zająć w najbliższym czasie. Indeksy warszawskiej giełdy nie zareagowały na zgodną z oczekiwaniami decyzję banku centralnego o utrzymaniu polskich stóp procentowych na niezmienionym poziomie.

((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))