Reklama

Arksteel: dyżurna platforma dla chętnych na giełdę

Kolejny inwestor rozpala nadzieję akcjonariuszy Arksteelu. Zrealizuje plan, czy tak jak wcześniej skończy się na deklaracjach?

Publikacja: 01.06.2006 08:22

Wczoraj papiery Arksteelu cieszyły się ogromnym wzięciem. Akcje podrożały o 49,8 proc., do 4,2 zł. Entuzjazm drobnych graczy wzbudziła informacja o pojawieniu się potencjalnego nowego inwestora dla spółki. Właściciela zmieniło 3,1 mln akcji, czyli aż 47 proc. kapitału. To najwyższy wolumen w historii firmy, notowanej na GPW od grudnia 1995 r. Najprawdopodobniej akcjami handlował któryś z dużych udziałowców Arksteelu.

W zeszłym tygodniu z inwestycji wyszedł giełdowy 7bulls. com. Poza rynkiem regulowanym sprzedał 19,4 proc. akcji. 9,66 proc. walorów nabyła firma IFA Investments. Do kogo trafiły pozostałe akcje? Nie wiadomo.

Na razie zamiary

IFA Investments zajmuje się doradztwem finansowym i gospodarczym. Napisała w komunikacie, że zamierza wykorzystać Arksteel do wprowadzenia na parkiet spółki jednego ze swoich klientów. - Krótszy jest czas potrzebny do upublicznienia przedsiębiorstwa, nieco prostsza jest także procedura. Dla mniejszych podmiotów ważne są także niższe koszty takiej operacji - wylicza zalety wejścia na GPW "tylnymi drzwiami" Jarosław Obarek, prezes IFA Investments. Okazuje się jednak, że działania nie są prowadzone z myślą o konkretnym przedsiębiorstwie. - Na razie działamy na własne ryzyko, rozmowy trwają - mówi J. Obarek. Według niego, taką możliwością wejścia na giełdę zainteresowane są trzy-cztery firmy.

Źadna z nich nie działa w branży, w której - zgodnie z informacjami z raportów finansowych - miałby działać Arksteel, czyli handlu wyrobami hutniczymi. Źadna z nich nie jest też wydawnictwem - jak spekulowała prasa. Czy IFA Investments rozważa ogłoszenie wezwania? Spółka będzie raczej powoli zwiększać zaangażowanie. Z następnym zakupem musi więc poczekać 60 dni. - Powodzenie naszego projektu zależy także od pozostałych akcjonariuszy Arksteelu - przyznaje J. Obarek. Firma IFA Investments nie prowadziła z nimi żadnych rozmów.

Reklama
Reklama

Nie pierwszy taki pomysł

Arksteel od lat nie prowadzi działalności. Przed laty, jako Pekpol, handlował materiałami dla zakładów mięsnych, jednak słaba koniunktura zmuszała spółkę do próbowania sił w innej branży. W 2002 r. za pośrednictwem Pekpolu na giełdę chciał wejść włoski nadawca telewizyjny. Z planów nic nie wyszło, podobnie jak z próby przejęcia towarzystwa ubezpieczeniowego. Rok później podjęto uchwałę o likwidacji Pekpolu. Wtedy firmą zainteresował się Związek Przemysłowy Donbasu. Spółka zmieniła nazwę na Arksteel i miała zostać znacznie dokapitalizowana przez Ukraińców. Wkrótce okazało się, że Donbas nie potrzebuje giełdy do realizacji swoich inwestycji.

30 czerwca odbędzie się WZA, które odwoła przedstawicieli Donbasu z rady nadzorczej Arksteelu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama