Dzisiaj ma dojść w Warszawie do kolejnej tury rozmów między związkowcami a stroną rządową w sprawie wypłat z ubiegłorocznych zysków górnictwa. - To będą rozmowy ostatniej szansy - powiedział wczoraj wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce Wacław Czerkawski. Dwie poprzednie tury negocjacji, prowadzonych w ramach zespołu trójstronnego do spraw bezpieczeństwa socjalnego górników, nie doprowadziły do zawarcia porozumienia. W zorganizowanym w poniedziałek w kopalniach referendum ponad 94 proc. górników opowiedziało się za podjęciem akcji protestacyjnej w przypadku nieotrzymania wypłat z ubiegłorocznych zysków górnictwa. Zdaniem W. Czerkawskiego, jeżeli nie dojdzie do kompromisu, w przyszłym tygodniu w kopalniach zostanie zorganizowany strajk ostrzegawczy.
Przeciwko wypłatom z zysku był resort gospodarki. W poniedziałek ministerstwo zmieniło jednak stanowisko, zgadzając się na rozmowy o wypłacie górnikom pieniędzy z zysków. Rząd uzależnia jednak wypłatę m.in. od ujednolicenia układów zbiorowych w spółkach węglowych. W Kompanii Węglowej jest 14 układów pracy, a w Jastrzębskiej Spółce Węglowej - pięć. W ubiegłym roku Jastrzębska Spółka Węglowa miała ok. 800 mln zł zysku, Kompania Węglowa ponad 260 mln zł, a Katowicki Holding Węglowy powyżej 80 mln zł. Zysk wypracowała też kopalnia Budryk, która zarobiła 5,5 mln zł.
PAP