Batalia o BAA trwa. Specjalizujący się w budownictwie Ferrovial ma silnego konkurenta. Wyższą cenę proponowało konsorcjum z bankiem Goldman Sachs, ale nie uzyskało poparcia rady nadzorczej BAA.
Zaskoczony Goldman Sachs
Poniedziałek był bardzo gorącym dniem, gdyż mijał termin, kiedy Ferrovial mógł złożyć lepszą ofertę od poprzedniej, uznanej za nieatrakcyjną.
Wcześniej inwestor strategiczny warszawskiego Budimeksu udziałowcom BAA proponował 9,7 miliarda funtów, czyli 900 pensów za jedną akcję. Teraz cena wzrosła do 950,25 pensa. Uwzględnia też dywidendę (15,25 pensa). Od 7 lutego, dnia poprzedzającego ogłoszenie planów Ferroviala, wartość BAA zwiększyła się o 45 proc. Konsorcjum Goldmana Sachsa, w skład którego wchodzą ubezpieczeniowy potentat AIG oraz australijski Commonwealth Bank, zadeklarowało 955,25 pensa za akcję wobec 870 pensów oferowanych wcześniej. Ta niewiążąca propozycja została odrzucona przez BAA, największego na świecie operatora portów lotniczych. Rada miała wątpliwości, czy może zostać zrealizowana. Zdumiało to bankierów z Goldmana, którzy, według niepotwierdzonych informacji, informowali BAA, że finansowanie transakcji jest zagwarantowane.
Jednak ta emocjonująca gra się jeszcze nie skończyła, gdyż Goldman Sachs ma czas do 16 czerwca na przedstawienie nowej propozycji. Będzie miał cztery dni przewagi nad konkurentem, bo 12 czerwca minie termin korekty oferty Ferroviala. Jeśli BAA zmieni zdanie i odrzuci Ferroviala, będzie musiała zapłacić 115 milionów funtów.