Starachowicka spółka złożyła do ministerstwa gospodarki wniosek o dofinansowanie drugiego etapu inwestycji, związanego z modernizacją pieców. Koszt całej inwestycji wynosi 11,5 mln zł. Odlewnie starają się o 2,8 mln zł refundacji. Oprócz tego zabiegają o 473,7 tys. zł na utworzenie nowych miejsc pracy.

- Jestem umiarkowanym optymistą. To dobry wniosek i jest szansa na jego zaakceptowanie - mówi Leszek Walczyk, wiceprezes Odlewni. Spółka złożyła podobny wniosek w styczniu, jednak trzy miesiące później okazało się, że z powodów formalnych dokumenty nie mogą zostać rozpatrzone pozytywnie. Po informacji o ponownym złożeniu wniosku, spadający od kilku sesji kurs zyskał wczoraj 1,6 proc. Za akcję płacono 6,3 zł. Program unowocześnienia Odlewni będzie realizowany do 2007 roku. Spółka chce dwukrotnie zwiększyć moce produkcyjne i obniżyć koszty działalności. Inwestycje pochłoną łącznie ok. 30 mln zł.

W I kwartale przedsiębiorstwo zarobiło netto 1,3 mln zł przy 28,2 mln zł przychodów ze sprzedaży. Jakie są perspektywy w II kwartale? - Mamy ambitne plany produkcyjne na czerwiec - mówi L. Walczyk. Nie wyklucza, że wyniki mogą być zbliżone do osiągniętych w II kwartale zeszłego roku. Wtedy Odlewnie zarobiły netto 1,9 mln zł przy 27,3 mln zł obrotów. Część zysku pochodziła jednak ze sprzedaży majątku.

Niedawno spółka informowała o negocjacjach w sprawie dużego kontraktu na produkcję elementów armatury przemysłowej. - Wysłaliśmy kontrahentowi próbne materiały do zaakceptowania - mówi Leszek Walczyk. Po ustaleniach technicznych, Odlewnie będą się starały uzyskać jak najkorzystniejsze warunki finansowe.