Reklama

Podatki testem na koalicję

Wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska zapewnia, że uzyskała polityczne poparcie dla propozycji zmian podatkowych. Wkrótce okaże się, jak silne

Publikacja: 08.06.2006 08:34

Koalicja PiS-Samoobrona-LPR-Narodowe Koło Parlamentarne dysponuje 244 głosami w Sejmie. Ma też 20 posłów w 43-osobowej Komisji Finansów Publicznych. Przyjęte we wtorek przez rząd projekty zmian w podatkach powinny więc bez problemu znaleźć aprobatę w Sejmie.

Zyta Gilowska ma gwarancje

- Nie kierowałabym projektów podatkowych na Radę Ministrów, gdybym nie prowadziła uzgodnień politycznych wielokrotnie na różnych fazach tego procesu. Więc otrzymałam stosowne zapewnienia i spokojnie czekam - zapewniała wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska w wywiadzie dla radiowej "Jedynki". - Jest coś w rodzaju gwarancji politycznych - dodała.

Problem w tym, że koalicjanci nie są przekonani o ich istnieniu - To, co przyjął rząd, to w większości koncepcje Zyty Gilowskiej. Czeka nas jeszcze dyskusja w Sejmie co do szczegółowych kwestii - zapowiada Renata Rochnowska (Samoobrona), wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Finansów Publicznych. - Nasze postulaty się nie zmieniły. Nie chcemy zniesienia ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych i karty podatkowej. Skoro zmiany dochodzą do 2009 r., to warto także powrócić do koncepcji podatku obrotowego - dodaje. Podobnie wypowiada się LPR. - Zgadzamy się co do generalnych rozwiązań. Ale będzie dyskusja co do kwestii spornych, jak np. ryczałtowe koszty uzyskania przychodu czy utrzymania ryczałtu i karty podatkowej - mówi Szymon Pawłowski, poseł Ligi i członek KFP. - Zastanawiamy się też, jak można zagwarantować stabilność rozwiązań podatkowych w dłuższym czasie - dodaje.

Opozycja

Reklama
Reklama

zwiera szeregi

Sprzeciw co do wielu propozycji rządowych zapowiadają z kolei partie opozycyjne. PO dowodziła wczoraj, że na reformie "przeciętna, czteroosobowa rodzina" straci nawet 2,5 tys. zł rocznie. Według PO, taki będzie efekt podwyżek akcyzy i redukcji stawek ryczałtowych kosztów.

- Czy rzeczywiście politycy PiS zdają sobie z tego sprawę i godzą się na ostateczny skutek? Musimy się obronić przed największym w historii frontem fiskalnym - grzmiał wiceprzewodniczący partii Jan Rokita. Tyle tylko, że Platforma założyła, że ojciec "przeciętnej" rodziny korzysta z 50--proc. kosztów uzyskania przychodu. Tymczasem takich podatników jest zaledwie około 500 tys.

Z kolei SLD zarzuca rządzącym, że najuboższym serwują de facto podwyżkę PIT. - Efektywna stawka podatku dziś to około 13 proc. Z. Gilowska proponuje nam coś na kształt liniowej stawki 18 proc. w 2009 r. - skarżył się Jacek Piechota. SLD niezadowolone jest także z faktu, że z ulgi na trzecie i kolejne dziecko (polegającej na zwiększeniu kwoty wolnej), może skorzystać każdy podatnik, także zamożny.

Komentarz

Konrad Krasuski

Reklama
Reklama

Przepisy trudne niczym życie

Nie umiem powiedzieć ad hoc, kto zarobi na propozycjach rządowych, a kto straci. Wiem jedno: to nieprawda, że dzięki nim "podatki będą prostsze i łatwiejsze do płacenia", jak chciał premier. Nowelizacje ustaw biją bowiem kolejne rekordy komplikacji. Oto przykład: Do słynnego art. 21 ustawy o PIT, która wymienia katalog zwolnień z podatku, dopisano już punkt 124 (sic!). Eksperci powiedzą, że dobrze. Dzięki niemu świadczenia w naturze otrzymane od członków rodziny będą nieopodatkowane. Tylko czy przeciętny obywatel dotrwa w lekturze do tego miejsca? Efekt jest taki, że najważniejsza dla podatników ustawa pęcznieje z roku na rok. I nikt już nie panuje nad dodawaniem tiretów, liter, punktów, artykułów. To zaś zachęca posłów do dodawania kolejnych, niekoniecznie słusznych. Wiceminister finansów Jaroslaw Neneman przyznał kiedyś na konferencji amerykańskiej Tax Foundation, że złożoność polskiego prawa podatkowego nie powinna dziwić, bo przecież "życie jest skomplikowane". I już wszystko jasne. Na wszelki wypadek znajomym radzę wizytę w biurze rachunkowym. Po co życie komplikować jeszcze bardziej?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama