Analitycy nie spodziewali się tak dobrego wyniku. Przewidywali 127 mln USD zysku netto, według międzynarodowych standardów księgowania, a największy przewoźnik w Europie Wschodniej w ubiegłym roku zarobił prawie 190 mln USD, 10 proc. więcej niż w 2004 r.

Tempo wzrostu przychodów było jeszcze wyższe. Zwiększyły się one o 18 proc., do 2,5 mld USD. Z przewozów pasażerskich (z usług Aerofłotu skorzystało 8 milionów osób) uzyskano 1,8 mld USD.

Aerofłot wprawdzie miał 10 proc. mniej pasażerów, niż planowano, ale mimo to wykonał własną prognozę zysku. - Udało nam się zwiększyć przychody dzięki podwyższonym opłatom - poinformował Michaił Polubojarinow, wiceprezes odpowiedzialny za finanse i planowanie. Zmniejszono koszty administracyjne, wprowadzono dodatkowe opłaty za paliwo oraz podwyższono ceny alkoholu. W ubiegłym roku średnia cena paliwa wynosiła 586 USD za tonę, 61 proc. więcej niż w poprzednim.

W kwietniu rosyjska linia przystąpiła do sojuszu SkyTeam (Air France-KLM, Delta Air Lines) i liczy, że dzięki temu przychody uda się zwiększyć o 10 mln USD w tym roku i o 20 mln USD w następnym. W 2006 r. Aerofłot chce zarobić minimum 200 mln USD. Przewoźnicy zrzeszeni w IATA (ponad 90 proc. rynku), według prognozy tej organizacji, łącznie stracą 3 miliardy dolarów.

Bloomberg