Reklama

Arcelor się zgodził

Publikacja: 08.06.2006 09:07

Po kilku miesiącach manewrów kierownictwo Arcelora wreszcie zgodziło się na spotkanie z Lakshmi Mittalem, który od końca stycznia walczy o przejęcie tej firmy. Oferuje 28,5 mld euro. Hinduski biznesmen chce połączyć dwie największe na świecie spółki stalowe - Arcelora i Mittal Steel - by stworzyć giganta, który miałby większą siłę przebicia w negocjacjach z dostawcami surowców i odbiorcami jego produktów.

Podejmowane przez niego próby nawiązania dialogu z kierownictwem Arcelora długo nie dawały rezultatu. Szefowie luksemburskiej spółki - dyrektor generalny Guy Dolle oraz szef rady nadzorczej Joseph Kinsch - od początku byli przeciwni temu projektowi, który uznali za wrogie przedsięwzięcie.

Wiele uczynili, żeby zniechęcić akcjonariuszy do akceptacji oferty Mittala. Obiecali im wysoką dywidendę i wykup akcji.

Próbowali też zniechęcić Mittala. Aby zmniejszyć atrakcyjność planowanego mariażu, szefowie Arcelora postanowili wyprowadzić ze spółki aktywa niedawno przejętej kanadyjskiej firmy Dofasco. Jej właścicielem ma zostać fundacja. Chodzi o pokrzyżowanie planów Mittala, który obiecał, że odsprzeda Dofasco niemieckiemu koncernowi ThyssenKrupp.

Arcelor w obronie przed Mittalem Steelem zdecydował się też na bardziej spektakularne posunięcie. Dolle i Kinsch pozyskali sojusznika. Umówili się z Rosjaninem Aleksiejem Mordaszowem, kontrolującym Siewierstal, że połączą obie firmy i zepchną Mittal Steel z pozycji lidera światowego rankingu. Mordaszow po wymianie akcji zostałby największym udziałowcem (32 proc.) Arcelora.

Reklama
Reklama

Dużej grupie udziałowców Arcelora ten pomysł nie spodobał się, gdyż ich zdaniem cena za udziały w Siewierstalu (13 mld euro) jest zbyt wysoka. Prawie 30 proc. akcjonariatu zażądało zwołania nadzwyczajnego walnego zgromadzenia.

Arcelor, według amerykańskiego miliardera Wilbura Rossa, członka rady nadzorczej Mittala Steela, oferuje Mordaszowowi swoje akcje z 25-proc. dyskontem wobec ceny Mittala. Natomiast propozycja Lakshmi Mittala dla udziałowców luksemburskiej firmy, jego zdaniem, jest równoznaczna z zainkasowaniem 70-proc. premii wobec kursu zamknięcia przed ogłoszeniem oferty.

Na premię liczy też Romain Zaleski, francuski biznesmen polskiego pochodzenia. Ma 5 proc. akcji Arcelora i szuka kupca. W najbliższych dniach, według włoskiej gazety "Finanza&Mercati", ma się spotkać z Mittalem.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama