Negatywny wyraz czwartkowej sesji został dodatkowo wzmocniony przez wyższe niż na ostatnich sesjach obroty, które na całym rynku wyniosły 1,589 mld zł. Największe wzrosty wśród dużych spółek zanotował Bioton (+3,3 proc.), który poinformował o ekspansji w Europie Zachodniej oraz przygotowywanym kolejnym, dużym projekcie. W czwartek zadebiutowały na warszawskim parkiecie akcje i PDA spółki Sfinks, na koniec sesji za 1 akcję płacono 28,10 zł, czyli jedynie 0,4 proc. więcej niż na rynku pierwotnym.

Piątkowa sesja powinna minąć w wyraźnie lepszych nastrojach, a przecena przynajmniej krótkoterminowo zostanie powstrzymana w związku z odbiciem na giełdach zagranicznych. Po bardzo nerwowej sesji w USA indeks DJIA zyskał ostatecznie 0,07 proc. (7,92 pkt), choć w trakcie sesji spadał aż o 173 pkt. S&P 500 wzrósł o 0,14 proc., a technologiczny Nasdaq stracił 0,3 proc. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych minimalnie spadła do 5,01 proc. Spadki odrabiały także giełdy w Azji, japoński Nikkei zyskał 0,81 proc., najsilniej w regionie aż o 4,3 proc wzrósł indeks giełdy w Bombaju.

O godz. 9.10 czerwcowe kontrakty terminowe na WIG20 zyskiwały 1,3 proc. i były notowane na poziomie 2800 pkt. Euro kosztowało 3,9550 zł, a dolar 3,1260 zł.

Marek Węgrzanowski, analityk X-Trade Brokers DM SA

(ISB/ X-Trade)