Reklama

Wschód ciągle kusi polskich bankowców

Getin Holding, który chce wejść w bankowość w Rosji, nie będzie pierwszą polską instytucją finansową, która próbuje wyjść za granicę. Efekty tych starań są dotychczas raczej mizerne

Publikacja: 12.06.2006 09:52

Przez lata rodzime banki nie wyściubiały nosa poza granice Polski. W czasach PRL monopol na obsługę transakcji polskiego handlu zagranicznego miał Bank Handlowy. Wraz z urynkowieniem sektora bankowego i jego własną prywatyzacją, Handlowy stopniowo pozbywał się zagranicznych "posiadłości". Skupił się na rynku polskim. Powód? Inwestorem strategicznym warszawskiego banku jest amerykańska Citigroup, instytucja dysponująca najbardziej rozbudowaną globalną siecią banków.

Wraz z wejściem Citi do Handlowego bank pozbył się też udziałów dwóch niewielkich zagranicznych banków w Niemczech i Luksemburgu. W obu udziałowcem był także Bank Pekao, który, podobnie jak Handlowy, sprzedał akcje w 2001 r. Pekao przez lata utrzymywał też (utworzone jeszcze przed II wojną światową) oddziały w Tel Awiwie, Paryżu i Nowym Jorku. Trzy lata temu sprzedał ten pierwszy za 6,6 mln zł izraelskiemu Bank Hapoalim. Pozostałe placówki zostały zamkniźte.

Pierwsza próba ekspansji polskiego kapitału na rynki zagraniczne epilog znalazła w sądzie. Chodzi o poznańskiego biznesmena Piotra Bykowskiego, który w latach 90. poprzez swoje spółki przejął dwa banki - na Ukrainie i w Mołdowie. Problem w tym, że - jak ustalił nasz nadzór - do obu trafiały pieniądze pochodzące od deponentów Banku Staropolskiego, w którym na początku 2000 r. wykryto lukę w bilansie w wysokości 473,7 mln zł. Prokuratura zarzuciła P. Bykowskiemu, że kierując Staropolskim przekroczył uprawnienia i nie dopełnił obowiązków, czym naraził bank na stratę 560 mln zł. Grozi mu za to 10 lat więzienia.

Kredyt Bank: ucieczka

ze Wschodu

Reklama
Reklama

W połowie lat dziewięćdziesiątych na podbój wschodnich rynków zdecydował się będący wówczas liderem, jeśli chodzi o liczbę akwizycji i przejęć, Kredyt Bank. Na celowniku miał Litwę i Ukrainę.

W 1997 r. postanowił otworzyć własny oddział w Wilnie. Był pierwszym zagranicznym bankiem na Litwie. Stopniowo otworzył na Litwie sześć kolejnych. Działalność KB okazała się na tyle sprawna, że w ciągu czterech lat oddział KB zdobył siódme miejsce pod względem aktywów, piąte pod względem wartości kredytów i trzecie w wielkości zysków w całym litewskim sektorze bankowym. Zagraniczną ekspansję przerwały jednak kłopoty banku na rodzimym rynku. Pogarszający się portfel kredytowy KB skłonił głównego udziałowca, belgijską grupę KBC, do zwinięcia zagranicznej działalności polskiej filii. Latem 2004 r. Kredyt Bank sprzedał swoją litewską sieć skandynawskiej grupie bankowo-ubezpieczeniowej Nordea.

W tym samym roku KB pozbył się też udziałów Kredyt Banku Ukraina ze Lwowa. Jego akcje (jeszcze jako Zachodnioukraińskiego Banku Komercyjnego) KB kupił w 1999 r. Pięć lat później pakiet 66,6 proc. akcji specjalizującego się w obsłudze klientów indywidualnych oraz małych i średnich firm banku kupił od Kredyt Banku PKO BP. W instytucji, która obecnie funkcjonuje pod nazwą Kredobank, największy polski detalista ma 69 proc. akcji.

Pekao: z włoskim kagańcem

Od blisko dziewięciu lat swój bank na Ukrainie ma główny krajowy rywal PKO BP - Pekao. Bank Pekao (Ukraina) Ltd. został utworzony w Łucku w 1997 r. jako BDK (Ukraina). Był spółką zależną ówczesnego Banku Depozytowo-Kredytowego z Lublina, który z kolei wchodził w skład grupy warszawskiego banku. Pekao (Ukraina) jest uniwersalnym bankiem komercyjnym, specjalizującym się w prowadzeniu rozliczeń handlu zagranicznego, ale jak dotąd nie udało mu się zdobyć znaczącej pozycji na ukraińskim rynku. Według wcześniejszych deklaracji włoskiej grupy UniCredito, Pekao miało być dla Włochów przyczółkiem do ekspansji całej grupy na Europę Środkową i Wschodnią. Jednak na deklaracjach raczej się zakończy. Po przejęciu przez UniCredito grupy HVB wraz z grupą Banku Austria Creditanstalt Włosi mają już wystarczającą liczbę "przyczółków", by do ekspansji wykorzystywać jeszcze Pekao. Tym bardziej że polski bank przez najbliższe miesiące, a nawet lata będzie zajęty skomplikowaną fuzją z Bankiem BPH, a większość z miliardowych Pekao jest przeznaczana nie na inwestycje i akwizycje, ale na wypłatę dywidendy.

Nierozstrzygnięta pozostaje też dalsza przyszłość Pekao (Ukraina). Podczas fuzji UniCredito z HVB mgliście zapowiedziano integrację także ukraińskich filii obu grup, co oznaczałoby połączenie ukraińskiego Pekao z HVB Ukraina. Jednak do dziś nie rozstrzygnięto, który bank będzie stroną przyłączającą. Z zapowiedzi UniCredito, że Włosi chcą pobudzić działalność Pekao na tym rynku, należałoby wnioskować, że to właśnie filia warszawskiego banku będzie w przyszłości prowadziła interesy UniCredito na Ukrainie.

Reklama
Reklama

PKO BP: szukanie okazji

Największe szanse, by podbić zagraniczne rynki ma PKO BP. Ambicje spółki nie kończą się na zakupie akcji ukraińskiego Kredobanku. I polski bank intensywnie rozgląda się po rynku w poszukiwaniu potencjalnych celów. Ostatnio szczególnie wydaje się zainteresowany kierunkiem południowym. Jak podała czwartkowa "Rzeczpospolita", największy polski bank ma duże szanse na przejęcie serbskiego Vojvodjanska Banka, o który rywalizuje z National Bank of Greece oraz BACA. Sprawa strategicznego inwestora dla serbskiego banku ma się wyjaśnić jeszcze w tym miesiącu. PKO BP starał się też o zakup strategicznego pakietu akcji chorwackiego Splitska Bank, ale został uprzedzony przez francuski Societe Generale.

Choć jak do tej pory największy polski bank nie może pochwalić się żadną spektakularną inwestycją na zagranicznych rynkach, wydaje się, że determinacji mu nie zabraknie. Andrzej Podsiadło, prezes PKO BP, wielokrotnie podkreślał, że zagraniczna ekspansja to jeden z ważniejszych elementów w strategii banku. PKO BP nie powinno też zabraknąć gotówki na ewentualne przejęcia - tylko w ostatnich dwóch latach bank zarobił na czysto ponad 3 mld zł.

Getin Rosja do kolekcji

Najnowszym graczem, który chce wejść na zagraniczny rynek bankowy, jest wrocławski Getin Holding. Właściciel dwóch banków w Polsce - Getin Banku i Noble Banku - pod koniec br. zamierza uplasować nową emisję akcji, z której środki posłużą na ekspansję Getinu w Rosji i na Ukrainie. Leszek Czarnecki, główny udziałowiec Getinu, przyznaje, że w ramach tych planów mieści się zakup lub zbudowanie od podstaw banku w Rosji. Ile Getin chce wydać na Wschodzie, tego nie wiadomo. Obecnie jedyną spółką zagraniczną Getinu jest rosyjska firma leasingowa Carcade. Zaangażowanie Getinu w tź spółkę, w kapitale i w kredytach, sięga 20 mln dolarów. L. Czarnecki przyznaje, że stworzenie grupy bankowej będzie kosztowało znacznie więcej.

Za mali na akwizycje

Reklama
Reklama

Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej do nadzoru bankowego wpłynęły też deklaracje chęci wyjścia za granicę od czterech banków działających w Polsce (ING Banku Śląskiego, Banku Millennium, NORD/LB Bank Polska oraz WestLB Banku Polska). W ich wypadku chodzi o podjęcie przez banki działalności transgranicznej w krajach ze strefy Europejskiego Obszaru Gospodarczego (UE oraz Norwegia, Islandia i Liechtenstein).

Nie oznacza to, że te banki ruszą natychmiast na podbój rynków europejskich - sprawa zakończy się na udzielaniu kredytów zagranicznym firmom albo obsłudze Polaków mieszkających za granicą. Można oczekiwać, że właśnie taki model przyjmą rodzime banki, jeśli będą chciały wychodzić ze swoimi usługami poza granice Polski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama