Reklama

Pieniądze na rozwój sieci sprzedaży

Chcemy premiować inwestorów, którzy nam zaufali Maciej Fedorowicz, prezes Gino Rossi

Publikacja: 12.06.2006 10:07

Inwestorzy podczas budowania księgi popytu złożyli deklaracje kupna ponad 37 mln akcji Gino Rossi. To dwunastokrotnie więcej niż oferuje spółka. Maciej Fedorowicz, prezes Gino Rossi, twierdzi, że bardzo dużo deklaracji złożono po maksymalnej cenie z widełek (10-13 zł). Ostatecznie spółka zdecydowała się sprzedać walory po 12 zł. - Chcemy w ten sposób premiować inwestorów, którzy nam zaufali - mówi prezes. Nie powinno być zatem żadnego problemu z uplasowaniem całej emisji. - Biorąc pod uwagę wyniki budowania księgi popytu, jestem w pełni przekonany, że cała oferta zostanie sprzedana - uważa M. Fedorowicz. Zapisy na akcje potrwają od dzisiaj do najbliższej środy.

Któremu z inwestorów instytucjonalnych zostaną przyznane walory, zadecyduje zarząd Gino Rossi. - Chcemy mieć akcjonariat stabilny i taki, z którym będziemy mogli dobrze współpracować - ocenia prezes spółki. Dotychczasowi właściciele zamierzają na razie utrzymać kontrolę nad działalnością firmy. Po emisji w ich posiadaniu nadal będzie ponad 80 proc. głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy.

Oferta warta

zainteresowania

Remigiusz Sopel z Domu Maklerskiego IDMSA określił wartość walorów (fair value) na 14 zł. To wynik połączenia wyceny porównawczej i metodą DCF (zdyskontowanych przepływów pieniężnych). Porównując wyniki Gino Rossi z Artmanem, CCC, LPP, LZPS, Vistulą i Wólczanką analityk określił wartość papierów debiutanta na 12,97 zł na podstawie wyceny metodą DCF - wartość akcji to 14,5 zł.

Reklama
Reklama

Zdaniem Piotra Cieślaka, analityka ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, mankamentem Gino Rossi jest niska rentowność. Według jego wyliczeń, zwrot z zainwestowanego kapitału w tym roku ukształtuje się na poziomie 12,5 proc. Rentowność CCC sięgnie w tym przypadku 31,8 proc. Jeżeli chodzi o pozostałe spółki, będzie w pobliżu 20 proc. Z kolei rentowność netto Gino Rossi w tym roku, zgodnie z prognozą, wyniesie prawie 6 proc., podczas gdy CCC planuje ten wskaźnik na poziomie 14,8 proc. Zdaniem Piotra Cieślaka, przyjźty przez słupską firmź model biznesowy i prognozy wzrostu pozwalają zakładać szybką poprawę wskaźników. Zarząd spółki zakłada, że w ciągu kilku lat osiągnie dwucyfrową rentowność netto. Pieniądze z emisji spółka chce głównie przeznaczyć na rozwój sieci sprzedaży.

Bźdą nowe sklepy

W perspektywie trzech lat zamierza otworzyć co najmniej 44 sklepy w kraju i za granicą, głównie w Niemczech (teraz ma 90 salonów). - Ze sprzedaży za granicą możemy realizować wyższe marże - uważa Maciej Fedorowicz. Kilka milionów złotych spółka przeznaczy na budowę centrum logistycznego w Słupsku. Firma obuwnicza chce także rozbudować park maszynowy i wdrożyć system informatyczny, wspierający zarządzanie. Gino Rossi nie wyklucza przeprowadzenia kolejnej emisji. Uzależnia to od zapotrzebowania na kapitał. Pieniądze mogłyby być wykorzystane na dalszy, dynamiczny rozwój sieci sprzedaży lub na ewentualne przejęcia.

Dobry początek rokuPo pierwszym kwartale grupa kapitałowa Gino Rossi miała 29,8 mln zł przychodów ze sprzedaży (prawie 27 proc. tegorocznych planów) oraz 2,7 mln zł zysku netto (blisko 42 proc. prognozowanego zysku w 2006 r.). W związku z sezonowością sprzedaży pierwsze trzy miesiące roku są z reguły bardzo dobre, podobnie jak trzeci kwartał. Dlatego na razie firma nie będzie dokonywała korekty prognozy tegorocznych wyników. Przedsiębiorstwo nie obawia się napływu taniego obuwia z Dalekiego Wschodu. W znacznie mniejszym stopniu stanowi ono konkurencję dla butów ze średniej i wyższej półki. Sprzedaż produktów z sektora premium jest także mniej podatna na zmiany koniunkturalne. Firma oferuje także bardziej awangardowe buty pod marką G&R dla młodszych i trochź mniej zasobnych klientów. Gino Rossi jest również dystrybutorem włoskich butów Geox.

Oferta: Papiery po 12 złotych

Na akcje Gino Rossi można się zapisywać od 12 do 14 czerwca. Spółka wyemituje 3 mln walorów serii C w dwóch transzach. Dla inwestorów instytucjonalnych przeznaczono 2,2 mln papierów. Transza otwarta obejmuje 800 tys. akcji. Kapitał zakładowy firmy obuwniczej zostanie podwyższony o 22,8 proc. (liczba głosów zwiększy się o 19,89 proc.). Decyzje o przydziale akcji dla instytucji będzie podejmował zarząd spółki. Z kolei w przypadku redukcji zapisów w transzy otwartej uprzywilejowani będą akcjonariusze, którzy wcześniej złożyli deklaracje nabycia w procesie book-buildingu. Do obrotu giełdowego firma wprowadzi także 7,7 mln papierów serii B. Debiut na giełdzie jest planowany pod koniec czerwca. Poza obrotem pozostanie 1,9 mln (14,6 proc. kapitału) akcji imiennych serii A, uprzywilejowanych pod względem głosu (25,5 proc. ogólnej liczby głosów). Spółka dodatkowo podwyższy kapitał zakładowy o 150 tys. walorów serii D i 390 tys. papierów serii E

Reklama
Reklama

w ramach emisji zamkniętej, kierowanej do osób prywatnych.

Silne strony

Pozycja lidera w średnim i wyższym segmencie butów; dobre lokalizacje salonów; zaplecze projektowe oraz produkcyjne; zdywersyfikowane źródła zaopatrzenia

Słabe strony

Sezonowość sprzedaży; koszty finansowania zewnętrznego związanego z rozwojem sieci sprzedaży

Szanse

Reklama
Reklama

Rozbudowa sieci sprzedaży; rozwój eksportu; wzrost

gospodarczy wpływający na zwiększenie wydatków

w segmencie premium

Zagrożenia

Zmiany tendencji w modzie; nietrafione lokalizacje salonów; umacnianie się złotego; trudności z zarejestrowaniem marki w innych krajach

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama