W I kwartale tego roku firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów (należy do niego 10 instytucji) zdołały wypracować obroty na poziomie 3,1 mld złotych. To o 21 proc. więcej niż w analogicznym okresie minionego roku.
- Te wyniki wskazują na rosnące zapotrzebowanie na tego typu usługi wśród polskich przedsiębiorców - twierdzi Elżbieta Urbańska, prezes firmy Polfactor, a zarazem przewodnicząca Komitetu Wykonawczego PZF. - Spodziewamy się, że w tym roku obroty sięgną prawie 17 mld złotych - prognozuje. Obroty branży faktoringowej w Polsce w ubiegłym roku wyniosły ponad 14 mld złotych.
Wśród największych graczy na rynku usług faktoringowych są Pekao Faktoring (883 mln zł obrotów w I kw., wzrost o 28 proc.), ING Commercial Finance (693 mln zł, wcześniej firma działała jako Handlowy-Heller) i Polfactor (603 mln zł). Aktywny jest także Raiffeisen Bank, który łącznie z jedną ze spółek zależnych skupił w I kw. faktury o wartości 676 mln zł.
Niemal wszystkie instytucje finansowe z tego segmentu odnotowują ciągły wzrost obrotów. Wyjątkiem jest Eurofaktor, jedyna spółka z branży notowana na warszawskim parkiecie. Tam wartość skupionych faktur obniżyła się w I kw. o 82 proc., do 66 mln zł. Eurofaktor ogłosił niedawno zmianę strategii. Ma zamiar mniej interesować się faktoringiem i wejść w pożyczki konsumenckie.
Z danych Polskiego Związku Faktorów wynika, że z usług faktorów korzystają najczęściej firmy spożywcze (przypada na nie 11,6 proc. obrotów w I kwartale bieżącego roku), z branży energetycznej (10,8 proc. skupionych faktur), usługowej (10,6 proc.), hutniczej (7,7 proc.), stalowej (7,4 proc.) i budowlanej (4,9 proc.).