Wtorkowe notowania EUR/PLN rozpoczęły się od kursu 4,0100 - najwyższego od prawie siedmiu miesięcy. Dolar amerykański również rozpoczął dzień od rekordu na poziomie 3,1900. Zaskoczyło to większość rynkowych graczy, gdyż na koniec poniedziałkowej sesji oba te kursy do złotego były co najmniej o 3 grosze niższe. Kolejny tydzień mamy do czynienia z zamykaniem pozycji strategicznych dużych zagranicznych inwestorów w walutach rynków wschodzących, a dynamika tego ruchu w ostatnich dniach gwałtownie wzrosła. Przed południem kurs EUR/PLN osiągnął szczytowe notowania na poziomie 4,0350, natomiast USD/PLN był najwyżej notowany w okolicach 3,2110. W tym czasie zaktywizowali się rodzimi eksporterzy, oferując znaczne kwoty euro i dolarów za złote, powodując wyhamowanie wzrostu kursów. Wzmocniła złotego również wypowiedź minister finansów o przyszłorocznym planowanym deficycie budżetowym (nawet poniżej 30 mld PLN) oraz definitywne dementi plotek o swojej dymisji. Koniec dnia zastał EUR/PLN tuż powyżej 4,0200, a USD/PLN blisko 3,1930.