Sprawa ma związek ze środową wypowiedzią Jacka Kurskiego (PiS), wiceszefa sejmowej komisji skarbu. Stwierdził on, że PZU pośrednio finansowało kampanię prezydencką Donalda Tuska. Według Kurskiego ubezpieczyciel zapłacił kilkadziesiąt milionów złotych za kampanię na billboardach. Po jakimś czasie PZU wycofało się z pomysłu marketingowego, a opłacone miejsca na billboardach sprzedano za 3 proc. wartości firmie PR. Miejsca te po zaniżonej wartości miała wykupić Platforma Obywatelska.
- Mam nadzieję, że te informacje nie są prawdziwe - powiedział Jarosław Netzel, nowy szef PZU, podczas swojej pierwszej konferencji prasowej. - Jeśli jest inaczej, to poziom patologii w Polsce sięgnął szczytu - dodał Netzel.
Do Komisji Nadzoru nad Ubezpieczeniami i Funduszami Emerytalnymi nadal nie wpłynął wniosek o akceptację dla nowego szefa PZU. - Wniosek taki nie wpłynął, bo wciąż uzupełniam potrzebne dokumenty - tłumaczy Netzel. Nie chciał odpowiedzieć na pytanie, jakimi argumentami chce przekonać do siebie KNUiFE. - W odpowiednim czasie przedstawię te kwestie nadzorowi, a nie mediom. Nawet bez decyzji KNUiFE jestem w tej chwili formalnie prezesem PZU - stwierdził Netzel. Po raz kolejny podkreślił, że ma odpowiednie kwalifikacje, by zajmować to stanowisko. Nie powiedział jednak konkretnie, o jakie kwalifikacje chodzi.
Netzel podkreślił, że nie zdążył się jeszcze zapoznać z bieżącą sytuacją spółki. - Wszystkie ważne decyzje podejmuję w porozumieniu z Piotrem Kowalczewskim, wiceprezesem PZU. Kowalczewski zaś stwierdził, że obecnie podstawowym celem spółki powinno być uspokojenie sytuacji wokół szefa PZU.
Netzel potwierdził, że koncepcja połączenia PKO BP i PZU była dobra. - W Polsce bardzo potrzebna jest duża firma bankowo-ubezpieczeniowa. Niedobrze, że do tej pory tak się nie stało - twierdzi Netzel. Podkreślił, że większość udziałów w takim podmiocie powinien mieć bezwzględnie polski kapitał. - Podczas mojej pracy w PKO BP próbowałem przekonywać do tego pomysłu ówczesną prezes banku, Henrykę Pieronkiewicz - podkreślił Netzel. Nie wiadomo, czy będzie możliwy powrót do tej koncepcji. - Nie wiem, czy w tej chwili możliwe jest wznowienie prac nad fuzją PKO BP z PZU. Musiałbym lepiej zapoznać się z sytuacją swojej firmy - dodał szef PZU.