Reklama

Kredyty walutowe coraz droższe

Banki centralne USA, strefy euro oraz Szwajcarii podnoszą stopy procentowe. W przypadku tych dwóch ostatnich analitycy spodziewają się jeszcze co najmniej dwóch podwyżek

Publikacja: 17.06.2006 08:25

Narodowy Bank Szwajcarii (SNB), zgodnie z oczekiwaniami analityków, podniósł w czwartek stopy procentowe o 25 pkt. bazowych. To oznacza, że koszty związane z obsługą kredytu zaciąganego we frankach szwajcarskich wzrosną.

Stopy rosną...

Po tej podwyżce wysokość stopy wynosi 1-2 proc. W obrocie międzybankowym na ogół używa się oprocentowania, równego środkowi tego przedziału. W tym wypadku wynosi ona 1,5 proc. Czy należy spodziewać się dalszych podwyżek? - Ta tendencja się utrzyma przynajmniej do grudnia. Z pewnością będą jeszcze dwie podwyżki - ostrzega Jacek Wiśniewski, główny ekonomista w Raiffeisen Bank. - Prezes SNB już wcześniej zapowiadał, że będzie podwyższał stopy. Jego zdaniem, takie profilaktyczne działanie będzie dużo mniej bolesne dla gospodarki Szwajcarii niż spóźnione środki naprawcze - uważa. Trochę inne zdanie na ten temat ma Arkadiusz Bogusz, analityk Credit Suisse. - Szwajcarska gospodarka jest mocno powiązana z krajami strefy euro. Myślę, że ta podwyżka to przede wszystkim kontynuacja poczynań Europejskiego Banku Centralnego - zauważa.

W krajach Eurolandu cykl podwyżek trwa od grudnia. Europejski Bank Centralny (EBC) dokonał w tym czasie trzech podwyżek i obecnie stopa procentowa wynosi 2,75 proc. Dla krajów dwunastki to również nie koniec podwyżek. - Można się spodziewać przynajmniej jeszcze dwóch o kolejne 50 pkt bazowych - prognozuje Piotr Bielski, analityk BZ WBK. Według Bielskiego, możliwe że stopa procentowa w krajach euro sięgnie nawet 4 proc.

Na najbliższym posiedzeniu rady Banku Rezerwy Federalnej (FED), która odbędzie się 29 czerwca, również szykuje się podwyżka. W tej chwili stopa procentowa amerykańskiego banku centralnego wynosi 5 proc., a może wzrosnąć przynajmniej o 25 pkt bazowych.

Reklama
Reklama

Jednak, zdaniem analityków, to bździe już ostatnia podwyżka w tym roku. To daje nadzieję, że i na innych rynkach sytuacja się ustabilizuje.

...ale bez większych obaw

Nie ulega wątpliwości, że dla posiadaczy kredytów denominowanych w walutach obcych i przyzwyczajonych do niskich spłat, cykl podwyżek stóp procentowych oznacza wyższe raty miesięczne. Wskutek czwartkowej podwyżki koszty obsługi kredytu zaciągniętego we frankach szwajcarskich mogą się zwiększyć o 40-50 zł. A jeśli sprawdzą się oczekiwania analityków co do dwóch podwyżek o 0,25 proc., stopa procentowa w obrocie międzybankowym wyniesie 2 proc. To oznacza dalszy wzrost rat. Jeszcze kilka miesięcy temu kredytobiorca zadłużony we frankach płacił miesięcznie z tytułu zadłużenia o 200-250 zł mniej od tych spłacających w złotówkach. Czy wzrost stóp to koniec "opłacalnego franka"? - Dysproporcje między wysokością rat oczywiście się kurczą. Różnica jednak między stopą procentową w Szwajcarii a w Polsce jest wciąż duża - zauważa Wiśniewski. Teraz wynosi 2,5 proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama