Na najbliższym posiedzeniu rząd ma się zająć projektami ustaw o biokomponentach i biopaliwach oraz o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw.

"Pakiet biopaliwowy" ma między innymi określić, na co mogą pozwolić sobie firmy użytkujące flotę, czyli co najmniej 10 pojazdów lub innych maszyn. Przedsiębiorstwom tym będzie wolno tankować paliwo z zawartością biokomponentów przekraczającą limity obowiązujące ogólnie na rynku. Górna granica dla flot zostanie określona w oddzielnym rozporządzeniu ministra gospodarki. W firmach przeprowadzane będą inspekcje. Jeśli w czasie którejś z nich okaże się, że paliwo nie spełnia norm jakościowych, to przedsiębiorca zostanie ukarany finansowo.

Rolnicy, chcący wytwarzać paliwo na własny użytek, również będą musieli spełnić wiele wymagań. Jednym z nich jest wpisanie się do specjalnego rejestru. Po drugie, produkując swoje paliwo, będą musieli przestrzegać określanych prawem norm jakościowych. Pod żadnym pozorem nie będzie im wolno sprzedawać nikomu swoich produktów. Rolnik spełniający te warunki może wytwarzać biopaliwa, jednak w ilości nie większej niż 100 litrów na hektar posiadanych upraw. Po zakończeniu roku będzie musiał przesłać do Agencji Rynku Rolnego roczny raport z informacjami: ile paliwa zostało wytworzone, z jakich surowców i jaka ilość została zużyta.

Do nadzorowania wszystkich tych wymagań stworzony zostanie system monitorowania i kontrolowania jakości paliw. Pieczę nad nim sprawować ma prezes Urzędu Regulacji Konkurencji i Konsumentów.