Bardzo nerwowo było z kolei na rynku walutowym, gdzie złoty był najsłabszy do euro od 11 miesięcy, a banki centralne w regionie były zmuszone do interwencji. Stąd niezłe zachowanie warszawskiego parkietu było najprawdopodobniej wynikiem działania inwestorów krajowych, warto także zwrócić uwagę, że kończące się półrocze powinno sprzyjać window dressing, czyli podciągnięciu notowań indeksów i części spółek.
Wzrosty w Warszawie powinny być kontynuowane także w czwartek na otwarciu ze względu na poprawę nastrojów na giełdach światowych. Dow Jones zyskał w środę przeszło 100 pkt (0,95 proc.), S&P 500 wzrósł o 0,97 proc., a technologiczny Nasdaq aż o 1,62 proc. Do wzrostów przyczyniły się m.in. dobre wyniki kwartalne takich spółek jak Morgan Stanley czy FedEx Corp.
Silne wzrosty były także dziełem giełd azjatyckich. Japoński Nikkei 225 wzrósł o 3,36 proc., a liderami wzrostów były spółki eksportowe. Bardzo odbrze zachowywały się także firmy surowcowe, akcje BHP Billiton wzrosły 3,3 proc., a Rio Tinto o 3,2 proc.
Dziś na GPW w Warszawie zadebiutują akcje i PDA spółki Mispol, TKO (ok. +20 proc.) wskazuje, że debiut będzie bardzo udany.
O godz. 9.10 kontrakty terminowe na WIG20 rosły o 2,1 proc. i wynosiły 2645 pkt.