Reklama

Złoty w czwartek kontynuował spadki i może się nadal osłabiać

Warszawa, 22.06.2006 (ISB/CMP) - We czwartek polska waluta kontynuowała spadki z poprzednich kilkunastu sesji. Kurs EUR/PLN zbliżył się nawet do poziomu 4,10, ale tam do gry włączyły się niedźwiedzie i euro potaniało o około 1,5 grosza. Ostatecznie, około godziny 17.00 za jednostkę wspólnej waluty trzeba było zapłacić 4,0885.

Publikacja: 22.06.2006 17:18

W przypadku dolara osłabienie złotego było jeszcze bardziej widoczne, bowiem waluta USA dość znacząco umocniła się na rynku międzynarodowym. Kurs USD/PLN zaatakował ważny poziom oporu 3,2500 i do końca dnia notowania oscylowały blisko tej bariery. Tuż przed zamknięciem sesji dolar kosztował 3,2450.

Deprecjacja złotego trwa nieprzerwanie już od ponad dwóch tygodni. Każdego

dnia rynek zamyka się na wyższych poziomach. Zainteresowanie polską walutą

wśród inwestorów jest niewielkie. Niekorzystny sentyment panuje na większości rynków wschodzących. Dziś ponownie traciła turecka lira i węgierski forint. Po chwilowym wzmocnieniu spowodowanym interwencją banku centralnego, na nowo osłabiała się słowacka korona.

Oprócz utrzymującej się od dłuższego czasu awersji do ryzyka na wycenę walut

Reklama
Reklama

Europy Środkowej, w tym złotego, wpływa splot niekorzystnych czynników z

poszczególnych krajów.

W dniu dzisiejszym agencja ratingowa Standadt&Poora opublikowała raport, w którym wskazuje, że opóźnienia w przyjęciu euro położą się cieniem na ratingi państw ubiegających się o członkostwo w strefie.

W zeszłym miesiącu Komisja Europejska pozytywnie oceniła stan przygotowań do przyjęcia wspólnej waluty przez Słowenię, ale odrzuciła wniosek Litwy. Wskaźnik inflacji u naszych wschodnich sąsiadów o mniej niż 0,1 punktu procentowego przekroczył kryterium z Maastricht. Reakcja agencji była natychmiastowa. S&P obniżyła perspektywę ratingu dla Litwy z pozytywnej na stabilną. Podobnie uczyniła w przypadku Polski miesiąc wcześniej. Węgry zostały potraktowane najsurowiej. Długoterminowy rating tego kraj został

zmieniony z A- na BBB+.

Problemem dwóch ostatnich krajów jest nadmierny deficyt budżetowy oraz napięta sytuacja polityczna, które mogą spowodować odsunięcie daty przyjęcia euro nawet poza 2012 r.

Reklama
Reklama

Podobne raporty nie sprzyjają krótko- i średnioterminowym inwestycjom w waluty regionu. Dlatego w mojej ocenie złoty będzie dalej tracił na wartości. Za dwa, trzy miesiące za euro zapłacimy 4,20, a za dolara więcej niż 3,30.

Damian Rosiński - analityk Capital Management Poland

(ISB/CMP)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama