Ryszard Ścigała, prezes Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach zostanie dzisiaj odwołany ze stanowiska - dowiedział się nieoficjalnie "Parkiet". Wraz z nim fotel miałby stracić jeden z wiceprezesów spółki.

O tym, że Ryszard Ścigała zostanie odwołany z władz tarnowskiej spółki chemicznej mówiło się już od dawna. Najwyraźniej jednak dotychczas nie było po temu wystarczająco dobrej okazji. Teraz zmian w zarządzie ZAT ma dokonać rada nadzorcza, która ma od kilku dni zupełnie nowego przewodniczącego. Przypomnijmy, że 20 czerwca WZA tarnowskich zakładów (80 proc. akcji spółki należy do Nafty Polskiej) powołało na to stanowisko 32-letniego Tomasza Karusewicza. Nowy szef rady ZAT jest absolwentem Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego. W tym roku rozpoczął pracę w Nafcie Polskiej, wcześniej był zatrudniony m.in. w Urzędzie Miasta Szczecina oraz jako asystent posła Prawa i Sprawiedliwości poprzedniej kadencji Jacka Sauka. Sam Karusewicz również należy do PiS, choć nie jest członkiem organów statutowych partii.

Jeśli nasze informacje sprawdzą się, Ryszard Ścigała podzieli dzisiaj los szefów kilku innych wielkich zakładów chemicznych, kontrolowanych przez Skarb Państwa. Kilka miesięcy temu stanowisko prezesa Zakładów Azotowych Puławy stracił Zygmunt Kwiatkowski. 22 maja odwołano szefa Zakładów Azotowych Kędzierzyn Wojciecha Zarembę oraz dyrektor finansową Marię Sowiak, a 12 czerwca, decyzją WZA, fotel szefa Zakładów Chemicznych Police stracił Mirosław Bachórski.