Po słabych pierwszych trzech miesiącach roku, kiedy strata netto informatycznej grupy Emax wyniosła aż 4,5 mln zł przy 64,8 mln zł sprzedaży, kolejny kwartał zapowiada się znacznie lepiej. - Tak jak mówiliśmy przy okazji publikacji danych za I kwartał, dołożymy wszelkich starań, żeby w I półroczu wypracować dodatni wynik operacyjny. Musimy jak zawsze po zamknięciu kwartału zebrać dane z całej grupy kapitałowej. Dopiero wtedy będziemy mogli to potwierdzić - powiedział Piotr Kardach, prezes poznańskiej spółki produkującej oprogramowanie i świadczącej usługi wdrożeniowe oraz sprzedającej sprzźt IT.
Po I kwartale strata operacyjna Emaksu wynosiła prawie 4 mln zł. P. Kardach uchylił się od odpowiedzi na pytanie o wynik netto. - Proszę pamiętać, że w portfelu mamy duży kontrakt z Pocztą Polską i inne projekty rozliczane w walutach. Tak więc duży wpływ na ostateczny wynik mają wahania kursowe - wyjaśnił.
Zdaniem przedstawiciela Emaksu, II kw. nie przyniósł większego ożywienia na rynku zamówień dla firm informatycznych. - Nie odczuwamy jakiegoś wzmożonego zainteresowania inwestycjami - stwierdził. Przyznał, że spółka pracuje nad zdobyciem kilku ciekawych zleceń. Wartość każdego może przekraczać 20 mln zł. Odmówił ujawnienia szczegółów.
Według Piotra Kardacha, prezesa poznańskiej spółki informatycznej, nie uda się dotrzymać terminu, w którym zespoły pracujące nad połączeniem Emaksu i ComputerLandu miały przedstawić wyliczenia dotyczące efektów tej operacji. Fuzja ma dojść do skutku na przełomie I i II kwartału 2007 r. Dane miały zostać zaprezentowane przed 10 lipca. - To bardzo skomplikowana operacja łączenia się dużych grup kapitałowych. Dlatego należy się liczyć z tym, że będziemy w stanie przekazać informacje z lekkim poślizgiem - podsumował prezes.