Tak. Z tego, co wiemy w tej chwili są prowadzone intensywne działania ze strony organów ścigania.
Ile czasu potrwa uruchomienie systemu rekompensat?
Wszystko zależy od syndyka i KDPW. To jest pierwszy taki przypadek i nie podejmuję się oceny czasu trwania tego procesu.
W tym roku górny limit wypłat z systemu rekompensat to równowartość 15 tys. euro, w przyszłym - 19 tys. euro. Jeżeli do wypłaty dojdzie w przyszłym roku, a rozpoczęcie całego procesu nastąpi w tym, to który limit będzie obowiązywać?
Będziemy mogli odpowiedzieć na to pytanie po konsultacjach z KDPW.
Niektórzy klienci WGI DM mieli dwa osobne rachunki. Będą mogli liczyć na podwójną rekompensatę?
Nie. System chroni pieniądze danego klienta niezależnie od liczby posiadanych rachunków.
Niektórzy inwestorzy zadają pytanie, dlaczego KPWiG dała licencję WGI? Przecież nie minęło zbyt wiele czasu od momentu uzyskania licencji przez dom maklerski do jego upadłości.
Ustawa precyzyjnie mówi, jakie parametry trzeba spełniać, aby otrzymać licencję. Aby odmówić jej przyznania, muszą zachodzić ustawowe przesłanki. W niektórych przypadkach zachodzą i wtedy Komisja licencji nie przyznaje, ale w tym wypadku ich nie było. Bardzo skrupulatnie sprawdziliśmy WGI, ale proszę pamiętać, że sprawdzić można wszystko oprócz zamiarów.
Co było później?
WGI DM stał się podmiotem nadzorowanym. W marcu 2005 r. rozpoczęliśmy pierwsze postępowanie kontrolne. Jego efektem były zalecenia zmiany profilu inwestycyjnego wydane w sierpniu 2005 r. Tak duża koncentracja aktywów - na rachunkach klientów znajdowały się przecież w większości obligacje WGI Consulting - była niebezpieczna i domagaliśmy się większej dywersyfikacji. Po drugie, uznaliśmy, że WGI tak naprawdę nie zarządzało środkami klientów i niesłusznie pobierało za to opłaty. Zarządzała Wachovia, a WGI właściwie tylko tym administrowało.
Podporządkowali się waszym zaleceniom?
Nie. W tym czasie zaczęły się pojawiać skargi klientów, sygnały o niezgodności różnych dokumentów, o problemach z systemem informatycznym. W październiku 2005 r. rozpoczęliśmy drugą kontrolę. Próbowaliśmy zweryfikować dane o aktywach klientów na koniec września i listopada 2005 r. Nie udało się. Część danych się nie zgadzała. WGI rozbieżności tłumaczyło usterką tworzonego w pośpiechu systemu informatycznego. Zapewniało, że wszystko naprawi do końca roku. Twierdziło, że naprawiło i teoretycznie wszystko się zgadzało. My jednak nadal mieliśmy wątpliwości i zaczęliśmy kolejne badania. Pojawiały się nowe rozbieżności i dlatego zaczęliśmy się kontaktować z inwestorami, sprawdzać ich wyciągi. WGI protestowało, że straszymy ich klientów.
Były duże rozbieżności między wyciągami tych samych klientów?
W marcu trafiliśmy na inwestora, któremu WGI przedstawiło wycenę rachunku o około 2 mln zł wyższą niż nam. To był sygnał, że konieczne jest podjęcie bardziej radykalnych działań. Decyzja o odebraniu licencji była szybka (stało się to 4 kwietnia 2006 r. - red.). Nawet nie skońKlienci WGI mają żal, że ich wcześniej nie ostrzegliście.
Pomyłki się zdarzają i na tej podstawie nie zawsze należy odbierać licencję. WGI tłumaczyło się wadliwym systemem informatycznym i dostało szansę jego naprawienia. Ostrzeganie klientów wtedy byłoby nieuzasadnione. Gdyby rzeczywiście były to tylko niewielkie błędy techniczne, to moglibyśmy temu domowi maklerskiemu po prostu zaszkodzić. Gdy nabraliśmy przekonania, że sprawa jest poważniejsza, natychmiast podjęliśmy decyzję.
Teraz grupa klientów WGI DM twierdzi, że nie chcecie się z nimi spotkać.
Takiego przypadku jak WGI jeszcze nie mieliśmy. Zarząd spółki prowadzi bezprecedensową akcję propagandową i dezinformuje klientów. Próbuje obciążyć nas całą winą za własne nieprawidłowości. Wiedząc, że jesteśmy w sytuacji, że nie możemy odpowiedzieć na wszystkie zarzuty, bo musielibyśmy ujawnić tajemnicę zawodową, publikuje kłamliwe komunikaty.
Klienci są zdezorientowani. Rozumiem to. O wszystkim, o czym mogliśmy ich informować, informowaliśmy na bieżąco. Każdy mógł przyjść, zadzwonić i uzyskać wyczerpującą informację. Spotkania grupowe są o tyle kłopotliwe, że my każdy przypadek musimy rozwiązywać indywidualnie. Jesteśmy związani tajemnicą zawodową i w większym gronie nie moglibyśmy rozmawiać o konkretach. Zapewniam, że nie odwracamy się od klientów. Każdemu - w ramach posiadanych kompetencji - staramy się pomóc.
Sąd wydał decyzję o upadłości domu maklerskiego. Czy w takiej sytuacji KPWiG wciąż podtrzymuje wolę reprezentowania klientów WGI w postępowaniu cywilnym?
Cały czas zbieramy wnioski od inwestorów. Zgłosiło się już ponad 250 osób. Czekamy jeszcze do 30 czerwca. Jeżeli wyrok dotyczący upadłości się uprawomocni, to przeciwko samej spółce już nie wystąpimy. Jest natomiast zarząd spółki i w naszej opinii jego członkowie działali na szkodę domu maklerskiego i inwestorów. Poza tym gros środków powierzonych przez klientów domowi maklerskiemu trafiło do spółki WGI Consulting, którą z WGI DM łączyła unia personalna, jeżeli chodzi o zarząd. Wystąpimy z postępowaniem cywilnym najprawdopodobniej przeciwko organom spółki, które doprowadziły do obecnej sytuacji. Teraz prowadzimy analizę prawną możliwości wystąpienia do sądu i domagania się zwrotu pieniędzy klientom poszkodowanym przez WGI DM.
Dziękuję za rozmowę.
Harmonogram prac związanych
z wypłatą pieniędzy z systemu rekompensat
1. W terminie 30 dni od ogłoszenia upadłości domu maklerskiego syndyk przedstawia Krajowemu
Depozytowi Papierów Wartościowych między innymi następujące informacje:
- listę inwestorów uprawnionych do rekompensat z wyszczególnieniem kwot, za które przysługuje
rekompensata,
- terminarz wypłat.
2. Krajowy Depozyt w terminie 14 dni sprawdza
dokumenty przesłane przez syndyka.
W razie braków w tych dokumentach KDPW powinien je zwrócić i wezwać do ich uzupełnienia. Braki należy usunąć w terminie 7 dni.
- jeżeli suma roszczeń inwestorów z tytułu rekompensat będzie przekraczać wartość środków zgromadzonych w systemie rekompensat, Krajowy Depozyt wezwie domy maklerskie do wniesienia (w terminie
7 dni) należnych w bieżącym roku, a niedokonanych jeszcze wpłat,
- jeżeli suma roszczeń inwestorów z tytułu rekompensat wciąż będzie przekraczała uzupełnione aktywa
systemu, to Minister Finansów będzie mógł wydać rozporządzenie, które podniesie stawki wpłat dokonywanych przez domy maklerskie i poda termin ich
wniesienia do systemu rekompensat.
Wypłata rekompensat powinna nastąpić w terminie
trzech miesięcy od dnia zatwierdzenia terminarza
wypłat przez Krajowy Depozyt. W szczególnych
przypadkach Komisja Papierów Wartościowych i Giełd może, na wniosek Krajowego Depozytu, przedłużyć termin wypłat rekompensat maksymalnie o kolejne
trzy miesiące.
3. W terminie 7 dni od dnia przyjęcia listy inwestorów zarząd Krajowego Depozytu podejmuje
i podprzeznaczonych na wypłatę rekompensat.
4. Krajowy Depozyt przekazuje syndykowi pieniądze na wypłaty rekompensat.
5. W terminie 21 dni po zakończeniu wypłat
rekompensat syndyk przekazuje Krajowemu
Depozytowi sprawozdanie i zwraca kwoty
niewypłacone inwestorom z ewentualnymi
odsetkami naliczonymi przez bank.
6. Inwestorzy mogą zgłaszać swoje roszczenia
z tytułu rekompensat, nieujęte na liście
przekazanej przez syndyka bezpośrednio
do Krajowego Depozytu.
Roszczenia z tytułu rekompensat przedawniają się z upływem 10 lat od dnia zaistnienia okoliczności
stanowiącej podstawę do wypłaty rekompensat (np. od dnia ogłoszenia upadłości domu maklerskiego).
èródło: KDPW (opracował G.U.)
Jakie rekompensaty otrzymają klienci WGI DM
Ogłoszenie upadłości WGI Domu Maklerskiego oznacza,
że zaistniała przesłanka do tego, aby straty poszkodowanych klientów tego podmiotu częściowo pokryć z maklerskiego funduszu gwarancyjnego (systemu rekompensat). Pomimo wykorzystania tego systemu, klienci WGI DM będą mogli domagać się także zwrotu swoich pieniędzy od syndyka masy upadłości, oczywiście, o ile syndyk takimi pieniędzmi będzie dysponował. Najszybciej jednak będzie można liczyć na wypłaty z systemu.
Zasady ustalania wysokości rekompensat, jakie przysługują poszkodowanym klientom domu maklerskiego, opisane
są w artykule 139 Ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. O tym, którym klientom w ogóle przysługuje rekompensata, zdecyduje syndyk.
W myśl przywołanego artykułu, środki klienta domu maklerskiego, których wartość wyrażona w złotych nie przekracza równowartości 3 tys. euro, chronione są w 100 proc. Natomiast nadwyżka ponad 3 tys. euro chroniona jest tylko w 90 proc. Ustawa definiuje także górną granicę kwot objętych systemem rekompensat. W tym roku wynosi ona
15 tys. euro (w przyszłym - 19 tys. euro). Jeśli ktoś miał więcej na rachunku w domu maklerskim, nadwyżka w ogóle nie jest chroniona przez system rekompensat. Co to oznacza?
Dla przykładu osoba, która miała w WGI aktywa o wartości
25 tys. euro (około 100 tys. zł), otrzyma: 100 proc. z 3 tys. euro oraz 90 proc. z 12 tys. euro (nadwyżka ponad 3 tys. euro liczona tylko do 15 tys. euro), czyli 10,8 tys. euro. Łączna kwota rekompensaty wyniesie zatem 13,8 tys. euro (3 tys. + 10,8 tys. euro), co odpowiada 55,13 tys. zł (przy kursie euro
wynoszącym 4,0673 zł).
Kursem walutowym wykorzystywanym do ustalenia rekompensat będzie kurs ustalony przez NBP z dnia ogłoszenia upadłości, czyli 4,0673 zł. Z informacji uzyskanych w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych wynika,
że wszystkich klientów WGI Domu Maklerskiego będzie obowiązywał limit 15 tys. euro - czyli wartość obowiązująca
w roku, w którym zaistniała przesłanka do uruchomienia systemu (ogłoszenie upadłości).