Reklama

Pieniędzy w Wachovii jest znacznie mniej, niż twierdzi zarząd WGI

Rozmowa z Jarosławem H. Kozłowskim, przewodniczącym Komisji Papierów Wartościowych i Giełd

Publikacja: 24.06.2006 08:51

Jaką wartość mają aktywa znajdujące się na zablokowanym rachunku WGI Consulting w Wachovia Securities?

Po pierwsze, nie możemy tego ujawnić, bo międzynarodowe porozumienia o wymianie informacji narzucają nam poufność. Po drugie, do czasu, kiedy nie zweryfikujemy informacji, które do tej pory otrzymaliśmy, nie możemy ich podać. Proszę pamiętać, że na tym rachunku znajdują się różne instrumenty finansowe, a ich wartość ciągle się zmienia.

Kto po blokadzie zarządza tym rachunkiem?

Tak jak wcześniej - Wachovia.

Nie wierzę, że KPWiG nie ma dokładnych danych o tych aktywach.

Reklama
Reklama

Mamy tylko pewne informacje od pracowników SEC -u (amerykańska komisja papierów wartościowych - red.) i prokuratury amerykańskiej. Na razie są to niestety dane orientacyjne. Nie otrzymaliśmy jeszcze żadnych wyciągów z Wachovii.

Jaka jest ta orientacyjna wycena?

Amerykanie na razie nie chcą, żebyśmy ją ujawniali. Musimy się trzymać ustalonych zasad i na razie te dane możemy wykorzystywać tylko dla własnych celów i ewentualnie na potrzeby postępowań karnych.

Maciej Soporek, prezes WGI Domu Maklerskiego, powiedział, że na koniec maja było to około 29 mln USD. Z kolei wiceprezes Łukasz Kaczor twierdzi, że w kwietniu aktywa miały wartość około 30 mln USD.

Nie wiem, na czym opierają te informacje. Naszym zdaniem, chodzi o znacznie mniejsze kwoty.

O ile mniejsze? Dla klientów to bardzo ważna informacja.

Reklama
Reklama

Na pewno jest to ważna informacja, ale o wiele ważniejsze jest to, jaki te aktywa mają udział w całkowitych roszczeniach. Tego niestety wciąż nie wiemy.

Nie wiadomo, ile obligacji WGI Consulting zostało wyemitowanych?

To wiemy, ale są jeszcze inne kwestie. Po pierwsze, środki znajdują się na rachunku WGI Consulting i wcale nie musi być tak, że są one powiązane z obligacjami, że pochodzą z ich emisji. Może być przecież tak, że w stosunku do WGI Consulting są inni wierzyciele, którzy wkrótce się ujawnią. W tym przypadku jest bardzo dużo niewiadomych.

Po drugie, trzeba znaleźć dokumenty, które potwierdzą prawdziwy stan posiadania klientów WGI DM.

Nie wiecie, jaki jest ten stan?

A dlaczego dom maklerski został zamknięty? Gdyby działał normalnie i właściwie prowadził księgi, to by nie było problemu. Niestety, fakty są takie, że inne wyciągi otrzymywała Komisja, a inne klienci. Nie wiadomo dokładnie, co jest w księgach. Zachodzi podejrzenie fałszowania dokumentów i w tej sprawie toczy się postępowanie karne. Poza tym nie udostępniano nam wszystkich dokumentów. Efektem były kolejne zawiadomienia do prokuratury o utrudnianiu postępowania.

Reklama
Reklama

Stąd akcja urzędu KPWiG z wysyłaniem pism do wszystkich klientów, w których prosimy o przekazywanie nam informacji o wycenie rachunków. Potrzebne nam są dokumenty, które otrzymywali z domu maklerskiego. My nawet nie jesteśmy przekonani, czy posiadamy listę wszystkich klientów domu maklerskiego.

Ilu klientów miał dom maklerski według posiadanych przez KPWiG danych?

Około 1700. Mieli około 2000 portfeli.

Czy Komisji wiadomo o innych wierzycielach WGI Consulting lub WGI DM?

Nie posiadamy pełnej informacje na ten temat.

Reklama
Reklama

Macie niepotwierdzone informacje o instrumentach znajdujących się na rachunku w Wachovii. Czy tłumaczenia zarządu WGI, że ich spieniężenie będzie trwać długo, a przyspieszenie tego procesu doprowadzi do dużych strat, są, zdaniem KPWiG, zasadne?

Nie. Zresztą w pismach do KPWiG zarząd zapewniał, że potrzebuje sześciu tygodni na wyjście z wszystkich inwestycji w sposób nienarażający klientów na znaczące straty. My to uwzględniliśmy w harmonogramie likwidacji domu maklerskiego. Gdyby rzeczywiście WGI miało pozycje trudne do spieniężenia, to przecież wystarczyłoby, aby nas o tym poinformowało. Wtedy moglibyśmy wspólnie z klientami opracować inny harmonogram zwracania pieniędzy. Czy po raz pierwszy w historii naszego rynku dojdzie do uruchomienia systemu rekompensat?

Wszystko wskazuje, że tak.

Wierzytelności klientów ustali syndyk. Na jakiej podstawie to zrobi, jeżeli dane dostarczane od klientów będą się różniły z zapisanymi w księgach w WGI?

Na ten temat warto porozmawiać z syndykiem. Jeśli syndyk będzie chciał uzyskać wsparcie z KPWiG, to z naszej strony mogę zadeklarować wolę współpracy.

Reklama
Reklama

Czy wszyscy klienci domu maklerskiego będą objęci ochroną?

Niekoniecznie. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś, kto pod przykrywką rachunku prowadził jakieś działania nielegalne, kryminalne, dostał pieniądze z systemu.

Były prowadzone jakieś działania nielegalne pod przykrywką rachunków w WGI DM?

Są przesłanki, by tak twierdzić. Wysłaliśmy do prokuratury kilkanaście zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa

Niektóre z tych zawiadomień dotyczą działań kryminalnych?

Reklama
Reklama

Tak. Z tego, co wiemy w tej chwili są prowadzone intensywne działania ze strony organów ścigania.

Ile czasu potrwa uruchomienie systemu rekompensat?

Wszystko zależy od syndyka i KDPW. To jest pierwszy taki przypadek i nie podejmuję się oceny czasu trwania tego procesu.

W tym roku górny limit wypłat z systemu rekompensat to równowartość 15 tys. euro, w przyszłym - 19 tys. euro. Jeżeli do wypłaty dojdzie w przyszłym roku, a rozpoczęcie całego procesu nastąpi w tym, to który limit będzie obowiązywać?

Będziemy mogli odpowiedzieć na to pytanie po konsultacjach z KDPW.

Niektórzy klienci WGI DM mieli dwa osobne rachunki. Będą mogli liczyć na podwójną rekompensatę?

Nie. System chroni pieniądze danego klienta niezależnie od liczby posiadanych rachunków.

Niektórzy inwestorzy zadają pytanie, dlaczego KPWiG dała licencję WGI? Przecież nie minęło zbyt wiele czasu od momentu uzyskania licencji przez dom maklerski do jego upadłości.

Ustawa precyzyjnie mówi, jakie parametry trzeba spełniać, aby otrzymać licencję. Aby odmówić jej przyznania, muszą zachodzić ustawowe przesłanki. W niektórych przypadkach zachodzą i wtedy Komisja licencji nie przyznaje, ale w tym wypadku ich nie było. Bardzo skrupulatnie sprawdziliśmy WGI, ale proszę pamiętać, że sprawdzić można wszystko oprócz zamiarów.

Co było później?

WGI DM stał się podmiotem nadzorowanym. W marcu 2005 r. rozpoczęliśmy pierwsze postępowanie kontrolne. Jego efektem były zalecenia zmiany profilu inwestycyjnego wydane w sierpniu 2005 r. Tak duża koncentracja aktywów - na rachunkach klientów znajdowały się przecież w większości obligacje WGI Consulting - była niebezpieczna i domagaliśmy się większej dywersyfikacji. Po drugie, uznaliśmy, że WGI tak naprawdę nie zarządzało środkami klientów i niesłusznie pobierało za to opłaty. Zarządzała Wachovia, a WGI właściwie tylko tym administrowało.

Podporządkowali się waszym zaleceniom?

Nie. W tym czasie zaczęły się pojawiać skargi klientów, sygnały o niezgodności różnych dokumentów, o problemach z systemem informatycznym. W październiku 2005 r. rozpoczęliśmy drugą kontrolę. Próbowaliśmy zweryfikować dane o aktywach klientów na koniec września i listopada 2005 r. Nie udało się. Część danych się nie zgadzała. WGI rozbieżności tłumaczyło usterką tworzonego w pośpiechu systemu informatycznego. Zapewniało, że wszystko naprawi do końca roku. Twierdziło, że naprawiło i teoretycznie wszystko się zgadzało. My jednak nadal mieliśmy wątpliwości i zaczęliśmy kolejne badania. Pojawiały się nowe rozbieżności i dlatego zaczęliśmy się kontaktować z inwestorami, sprawdzać ich wyciągi. WGI protestowało, że straszymy ich klientów.

Były duże rozbieżności między wyciągami tych samych klientów?

W marcu trafiliśmy na inwestora, któremu WGI przedstawiło wycenę rachunku o około 2 mln zł wyższą niż nam. To był sygnał, że konieczne jest podjęcie bardziej radykalnych działań. Decyzja o odebraniu licencji była szybka (stało się to 4 kwietnia 2006 r. - red.). Nawet nie skońKlienci WGI mają żal, że ich wcześniej nie ostrzegliście.

Pomyłki się zdarzają i na tej podstawie nie zawsze należy odbierać licencję. WGI tłumaczyło się wadliwym systemem informatycznym i dostało szansę jego naprawienia. Ostrzeganie klientów wtedy byłoby nieuzasadnione. Gdyby rzeczywiście były to tylko niewielkie błędy techniczne, to moglibyśmy temu domowi maklerskiemu po prostu zaszkodzić. Gdy nabraliśmy przekonania, że sprawa jest poważniejsza, natychmiast podjęliśmy decyzję.

Teraz grupa klientów WGI DM twierdzi, że nie chcecie się z nimi spotkać.

Takiego przypadku jak WGI jeszcze nie mieliśmy. Zarząd spółki prowadzi bezprecedensową akcję propagandową i dezinformuje klientów. Próbuje obciążyć nas całą winą za własne nieprawidłowości. Wiedząc, że jesteśmy w sytuacji, że nie możemy odpowiedzieć na wszystkie zarzuty, bo musielibyśmy ujawnić tajemnicę zawodową, publikuje kłamliwe komunikaty.

Klienci są zdezorientowani. Rozumiem to. O wszystkim, o czym mogliśmy ich informować, informowaliśmy na bieżąco. Każdy mógł przyjść, zadzwonić i uzyskać wyczerpującą informację. Spotkania grupowe są o tyle kłopotliwe, że my każdy przypadek musimy rozwiązywać indywidualnie. Jesteśmy związani tajemnicą zawodową i w większym gronie nie moglibyśmy rozmawiać o konkretach. Zapewniam, że nie odwracamy się od klientów. Każdemu - w ramach posiadanych kompetencji - staramy się pomóc.

Sąd wydał decyzję o upadłości domu maklerskiego. Czy w takiej sytuacji KPWiG wciąż podtrzymuje wolę reprezentowania klientów WGI w postępowaniu cywilnym?

Cały czas zbieramy wnioski od inwestorów. Zgłosiło się już ponad 250 osób. Czekamy jeszcze do 30 czerwca. Jeżeli wyrok dotyczący upadłości się uprawomocni, to przeciwko samej spółce już nie wystąpimy. Jest natomiast zarząd spółki i w naszej opinii jego członkowie działali na szkodę domu maklerskiego i inwestorów. Poza tym gros środków powierzonych przez klientów domowi maklerskiemu trafiło do spółki WGI Consulting, którą z WGI DM łączyła unia personalna, jeżeli chodzi o zarząd. Wystąpimy z postępowaniem cywilnym najprawdopodobniej przeciwko organom spółki, które doprowadziły do obecnej sytuacji. Teraz prowadzimy analizę prawną możliwości wystąpienia do sądu i domagania się zwrotu pieniędzy klientom poszkodowanym przez WGI DM.

Dziękuję za rozmowę.

Harmonogram prac związanych

z wypłatą pieniędzy z systemu rekompensat

1. W terminie 30 dni od ogłoszenia upadłości domu maklerskiego syndyk przedstawia Krajowemu

Depozytowi Papierów Wartościowych między innymi następujące informacje:

- listę inwestorów uprawnionych do rekompensat z wyszczególnieniem kwot, za które przysługuje

rekompensata,

- terminarz wypłat.

2. Krajowy Depozyt w terminie 14 dni sprawdza

dokumenty przesłane przez syndyka.

W razie braków w tych dokumentach KDPW powinien je zwrócić i wezwać do ich uzupełnienia. Braki należy usunąć w terminie 7 dni.

- jeżeli suma roszczeń inwestorów z tytułu rekompensat będzie przekraczać wartość środków zgromadzonych w systemie rekompensat, Krajowy Depozyt wezwie domy maklerskie do wniesienia (w terminie

7 dni) należnych w bieżącym roku, a niedokonanych jeszcze wpłat,

- jeżeli suma roszczeń inwestorów z tytułu rekompensat wciąż będzie przekraczała uzupełnione aktywa

systemu, to Minister Finansów będzie mógł wydać rozporządzenie, które podniesie stawki wpłat dokonywanych przez domy maklerskie i poda termin ich

wniesienia do systemu rekompensat.

Wypłata rekompensat powinna nastąpić w terminie

trzech miesięcy od dnia zatwierdzenia terminarza

wypłat przez Krajowy Depozyt. W szczególnych

przypadkach Komisja Papierów Wartościowych i Giełd może, na wniosek Krajowego Depozytu, przedłużyć termin wypłat rekompensat maksymalnie o kolejne

trzy miesiące.

3. W terminie 7 dni od dnia przyjęcia listy inwestorów zarząd Krajowego Depozytu podejmuje

i podprzeznaczonych na wypłatę rekompensat.

4. Krajowy Depozyt przekazuje syndykowi pieniądze na wypłaty rekompensat.

5. W terminie 21 dni po zakończeniu wypłat

rekompensat syndyk przekazuje Krajowemu

Depozytowi sprawozdanie i zwraca kwoty

niewypłacone inwestorom z ewentualnymi

odsetkami naliczonymi przez bank.

6. Inwestorzy mogą zgłaszać swoje roszczenia

z tytułu rekompensat, nieujęte na liście

przekazanej przez syndyka bezpośrednio

do Krajowego Depozytu.

Roszczenia z tytułu rekompensat przedawniają się z upływem 10 lat od dnia zaistnienia okoliczności

stanowiącej podstawę do wypłaty rekompensat (np. od dnia ogłoszenia upadłości domu maklerskiego).

èródło: KDPW (opracował G.U.)

Jakie rekompensaty otrzymają klienci WGI DM

Ogłoszenie upadłości WGI Domu Maklerskiego oznacza,

że zaistniała przesłanka do tego, aby straty poszkodowanych klientów tego podmiotu częściowo pokryć z maklerskiego funduszu gwarancyjnego (systemu rekompensat). Pomimo wykorzystania tego systemu, klienci WGI DM będą mogli domagać się także zwrotu swoich pieniędzy od syndyka masy upadłości, oczywiście, o ile syndyk takimi pieniędzmi będzie dysponował. Najszybciej jednak będzie można liczyć na wypłaty z systemu.

Zasady ustalania wysokości rekompensat, jakie przysługują poszkodowanym klientom domu maklerskiego, opisane

są w artykule 139 Ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. O tym, którym klientom w ogóle przysługuje rekompensata, zdecyduje syndyk.

W myśl przywołanego artykułu, środki klienta domu maklerskiego, których wartość wyrażona w złotych nie przekracza równowartości 3 tys. euro, chronione są w 100 proc. Natomiast nadwyżka ponad 3 tys. euro chroniona jest tylko w 90 proc. Ustawa definiuje także górną granicę kwot objętych systemem rekompensat. W tym roku wynosi ona

15 tys. euro (w przyszłym - 19 tys. euro). Jeśli ktoś miał więcej na rachunku w domu maklerskim, nadwyżka w ogóle nie jest chroniona przez system rekompensat. Co to oznacza?

Dla przykładu osoba, która miała w WGI aktywa o wartości

25 tys. euro (około 100 tys. zł), otrzyma: 100 proc. z 3 tys. euro oraz 90 proc. z 12 tys. euro (nadwyżka ponad 3 tys. euro liczona tylko do 15 tys. euro), czyli 10,8 tys. euro. Łączna kwota rekompensaty wyniesie zatem 13,8 tys. euro (3 tys. + 10,8 tys. euro), co odpowiada 55,13 tys. zł (przy kursie euro

wynoszącym 4,0673 zł).

Kursem walutowym wykorzystywanym do ustalenia rekompensat będzie kurs ustalony przez NBP z dnia ogłoszenia upadłości, czyli 4,0673 zł. Z informacji uzyskanych w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych wynika,

że wszystkich klientów WGI Domu Maklerskiego będzie obowiązywał limit 15 tys. euro - czyli wartość obowiązująca

w roku, w którym zaistniała przesłanka do uruchomienia systemu (ogłoszenie upadłości).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama