"Cena ropy jest dzisiaj bardzo wysoka, w okolicach 70 USD" - powiedział w poniedziałek Krzysztof Młynarz, specjalista do spraw rynku surowców z BRE Banku. Według niego, taka cena powinna w najbliższym czasie utrzymać się, a jeśli dojdzie do spadków wsparciem jest poziom 67-68 USD za baryłkę.
"Nadal jest obawa, że popyt na benzynę w USA będzie wyższy niż podaż i stąd wysokie ceny i nie ma powodów, żeby korygowały" - wyjaśnił Młynarz. Dodał, że wciąż są zagrożone dostawy tego surowca z rejonu Zatoki Perskiej, jeżeli Iran spełni swoje groźby i je zablokuje.
O godz. 14:45 w poniedziałek sierpniowy kontrakt na ropę Brent kosztował 69,77 USD, po spadku o 0,19%.
Specjalista z BRE Banku uważa, że przynajmniej do czwartku, kiedy zostanie podany amerykański PKB oraz odbędzie się posiedzenie FED można spodziewać się raczej stabilnych notowań miedzi pomiędzy 6.570-7.000 USD za tonę.
"Po podaniu danych dotyczących zamówień na dobra trwałe w USA, wiara w popyt na metale umocniła się" - powiedział Młynarz. Dodał, że innym czynnikiem utrzymującym popyt na wysokim poziomie i wyczerpywanie zapasów tego metalu są strajki w kopalniach w Meksyku.