Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych zablokowała przyłączenie towarzystwa ubezpieczeniowego Europa do Getin Holding. W związku z tym pod znakiem zapytania stanęła planowana emisja 80,1 mln akcji serii L, którą Getin miał opłacić przejęcie Europy (emisję w całości miał objąć Leszek Czarnecki, który jest największym udziałowcem zarówno Getinu, jak i TU Europa). - To dla nas pełne zaskoczenie. Znana nam jest jedynie sama decyzja KNUiFE, nie znamy natomiast jej uzasadnienia. Nie chcę przesądzać losów nowej emisji, najpierw chcemy poznać stanowisko KNUiFE. Sprawę badają prawnicy - powiedział "Parkietowi" Piotr Stępniak, prezes Getin Holding. Wczoraj w KNUiFE nie udało nam się dowiedzieć, co jest przyczyną zablokowania transakcji włączenia Europy do Getinu.

Dzisiaj nastąpi za to przydział 22,48 mln akcji wcześniejszej emisji (serii K) Getinu. Jak podała spółka w komunikacie, w ramach wykonywania prawa poboru akcjonariusze wrocławskiej firmy złożyli zapisy i opłacili 22,25 mln akcji. Na pozostałe prawie 230 tys. akcji serii K złożono aż 233,4 mln dodatkowych zapisów. Tak duża nadsubskrypcja i zainteresowanie inwestorów nowymi walorami Getinu nie powinno dziwić. Początkowo spółka chciała z emisji serii K uzyskać 150-175 mln zł, co przekładałoby się na cenę emisyjną w przedziale 6,7-7,8 zł. Nieoczekiwanie, już w trakcie emisji, spółka zmieniła cele i wyznaczyła cenę nowych akcji na 1 zł, podczas gdy na giełdzie walory spółki były wyceniane po 9 zł (na wczorajszym zamknięciu akcje Getinu kosztowały 7,65 zł). Dodatkowo L. Czarnecki również zmienił zamiar i ogłosił, że skorzysta z przysługujących mu praw poboru.