Zdaniem analityków OECD, fakt, że inflacji cały czas utrzymuje się poniżej zakładanego przez RPP przedziału 1,5-3,5 procent może oznaczać, iż polityka monetarna banku centralnego była zbyt ostrożna.
W ocenia Organizacji, czynnikiem uzasadniającym taką ostrożność mogła być niepewność dotycząca polityki fiskalnej oraz wysoka niestabilność cen energii. Raport podkreślaja jednak, że Radę powinna w równym stopniu niepokoić możliwość przekroczenia celu inflacyjnego, jak i ryzyko jego nieosiągnięcia.
"Narodowy Bank Polski (NBP) powinien zapewnić symetrię w swoim podejściu do kwestii inflacji i być gotowy do zbadania granic reakcji strony podażowej w gospodarce poprzez obniżenie stóp w sytuacji, gdy inflacja znajduje się poniżej celu. Nawet jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że w ciągu 2 lat może ona przyspieszyć do poziomu przekraczającego 2,5 procent" - głosi raport.
Nasilenie się presji cenowej związane z akcesją Polski do Unii Europejskiej (UE) skłoniło RPP do zaostrzenia polityki monetarnej w 2004 oraz na początku 2005 roku. Od tego momentu Rada kontynuowała jednak cykl obniżek kosztu pieniądza, w wyniku którego główna stopa procentowa spadła w lutym do rekordowo niskiego poziomu 4 procent. Wielu analityków podkreśla jednak, że uwzględniwszy bardzo niski poziom inflacji - poniżej 1 procent licząc rok do roku, realne stopy procentowe w Polsce są wciąż wysokie. Ostatnie zawirowania na rynkach wschodzących oraz przyspieszające tempo rozwoju polskiej gospodarki sprawiły jednak, że rynki finansowe nie wierzą dziś w możliwość dalszych obniżek kosztu pieniądza.
Wszyscy analitycy ankietowani przez Agencję Reutera prognozują, że podczas dzisiejszego posiedzenia RPP pozostawi stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Większość z nich uważa też, że cykl podwyżek rozpocznie się najwcześniej pod koniec tego, bądź w pierwszej połowie przyszłego roku.