Jutrzejsze zwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Hogi zdecyduje o połączeniu z Wasko. Podobną decyzję podejmą właściciele Wasko. W obu przypadkach głosowania są zwykłą formalnością, bo głównym udziałowcem obu spółek jest Wojciech Wajda.
Od ponad roku firmy informatyczne, produkujące oprogramowanie, pracują nad połączeniem. Żeby sfinalizować operację, Hoga (w 2005 r. miała 14,6 mln zł przychodów) wyemituje 87,18 mln nowych akcji, które trafią do akcjonariuszy Wasko (230 mln zł). Teraz kapitał spółki giełdowej dzieli się na 4 mln papierów.
- Plan fuzji został już zbadany przez biegłych rewidentów. Pozytywną opinię o połączeniu wyraził również zarząd Hogi. Kolejnym etapem musi być zgoda akcjonariuszy obu podmiotów wyrażona na walnym zgromadzeniu - powiedział Tomasz Kosobucki, członek zarządu Wasko odpowiedzialny za operację. Zapewnił, że harmonogram połączenia, przedstawiony na początku tego roku, nie jest zagrożony.
- Teraz najważniejszym zadaniem jest przestawienie Wasko na księgowość zgodną z Międzynarodowymi Standardami Rachunkowości, które Hoga, jako spółka giełdowa, stosuje już od dłuższego czasu - mówił przedstawiciel Wasko.
Hoga wkrótce rozpocznie prace nad memorandum informacyjnym. Dokument, jak twierdzi nasz rozmówca, powinien trafić do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd w sierpniu. Równocześnie spółka wybierze biuro maklerskie, które będzie wspierać ją przy emisji akcji. - We wrześniu będziemy czekali na ruch KPWiG. Po zatwierdzeniu dokumentu niezwłocznie przeprowadzimy ofertę kierowaną do właścicieli Wasko. Mamy nadzieję, że do końca września sąd zarejestruje podwyższenie kapitału i w kolejny kwartał wejdziemy jako jeden podmiot - mówił T. Kosobucki.